To dopiero gratulacje!

Bohaterem weekendu byli siatkarze PGE Skry Bełchatów. W turnieju finałowym Ligi Mistrzów zajęli trzecie miejsce, a ich as ataku - Mariusz Wlazły został wybrany najlepszym atakującym spośród wszystkich drużyn.

Nie brakowało głosów krytyki pod adresem Wlazłego. Zmęczony Mariusz w piątym secie sobotniego starcia z Dynamem Kazań zepsuł kilka ataków i nikogo nie obchodziło to, że z powodu bólu pleców nie mógł trenować przez dwa dni, a w starciu z silnymi Rosjanami zbijał jak automat - atakował 45-krotnie!

Reklama

Na szczęście zrozumienie dla asa atutowego reprezentacji Polski wykazała łódzka publiczność i fachowcy, którzy Wlazłego wyróżnili tytułem "najlepiej atakującego".

Za zajęcie trzeciego miejsca i zaszczytne wyróżnienie gratulacje Mariuszowi złożyła jego żona Paulina. W postaci siarczystego pocałunku! Takiego wybranka zazdrościły wszystkie białogłowy, których nie brakowało w hali MOSiR-u.

Wlazłemu i spółce pozostaje teraz walka o mistrzostwo Polski. Po dwóch starciach z AZS-em Olsztyn jest 1:1.

Najlepsi na finałach Ligi Mistrzów

Przyjmujący: Alessandro Farina (Sisley);

Serwujący: Joao Paolo Bravi (Copra)

Rozgrywający: Marco Meoni (Copra)

Libero: Sergio Dutra (Copra)

Blokujący: Aleksander Bogomołow (Dynamo)

Atakujący: Mariusz Wlazły (Skra)

Najwięcej punktów: Hristo Zlatanov (Copra)

MVP finałów: Clayton Stanlet (Dynamo)

Dowiedz się więcej na temat: Mariusz Wlazły | gratulacje

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje