Skra zdemolowała Częstochowę

PGE Skra Bełchatów po raz drugi nie dała szans Wkręt-Metowi Domeksowi AZS-owi Częstochowa w finale PLS. Mistrzowie Polski wygrali w piątek 3:0 i prowadzą w serii już 2-0. Kolejny, być może decydujący mecz, odbędzie się 16 kwietnia w Częstochowie.

- Słabiej jak w czwartej nie da się już zagrać - powiedział przed spotkaniem numer dwa Radosław Panas, trener Wkręt-Metu. - Samym atakiem oddaliśmy rywalom 22 punkty. W czwartek nie byliśmy po prostu sobą. Dzisiaj mówiłem swoim zawodnikom, żeby w drugim meczu zagrali w siatkówkę - dodał.

Reklama

Początek był jednak podobny jak dzień wcześniej. Mariusz Wlazły kilka razy mocno zaserwował dając tym samym do zrozumienia, że w piątek również nie będzie litości. Obrońca tytułu prowadził 8:3.

Wkręt-Met jednak się nie poddawał. Najpierw doprowadził do remisu 12:12, a po drugiej przerwie technicznej do 16:16. Jednak m.in. za sprawą błędów w przyjęciu częstochowian, gospodarze zdobyli pięć kolejnych punktów i tej przewagi już nie oddali.

W drugim secie dominacja mistrzów Polski była jeszcze wyraźniejsza. Bełchatowscy siatkarze od początku "odskoczyli" rywalom. Schodząc na pierwszą przerwę techniczną prowadzili 8:2, a na drugą 16:7. Robertowi Szczerbaniukowi nie wychodziły zagrywki. Marcin Wika miał problemy z przyjęciem. Goście popełniali błędy, a gospodarze ich punktowali. Blok PGE Skry był zbyt trudny do sforsowania, a zmienna zagrywka sprawiała problemy odbierającym zdobywcy Pucharu Polski.

W ostatniej, jak się okazało, partii meczu, nic się nie zmieniło. Skra konsekwentnie zdobywała punkty i powiększała przewagę, odnosząc w pełni zasłużone zwycięstwo.

Najlepszym zawodnikiem pojedynku został wybrany Daniel Pliński, ale zwycięstwo najbardziej ucieszyło Jannego Heikkinena, który w piątek świętował 32. urodziny. Do czwartego z rzędu tytułu mistrzowskiego brakuje bełchatowianom jednego zwycięstwa.

Spotkanie w Bełchatowie obserwowali trenerzy reprezentacji Polski Raul Lozano i Alojzy Świderek.

Finał

PGE Skra Bełchatów - Wkręt-Met Domex AZS Częstochowa 3:0 (25:21, 25:16, 25:12)

PGE Skra: Dobrowolski, Wlazły, Heikkinen, Pliński, Gruszka, Antiga, Lewis (libero) oraz Neroj, Bąkiewicz, K. Stelmach.

Wkręt-Met: Woicki, Billings, Szczerbaniuk, Nowakowski, Wika, Gierczyński, Gacek (libero) oraz A. Stelmach, Janeczek, Gradowski.

Stan serii (do trzech zwycięstw) 2-0.

o 3. miejsce:

Jastrzębski Węgiel - Mlekpol AZS Olsztyn 1:3 (22:25, 27:29, 25:18, 15:25)

Jastrzębski Węgiel: N.Iwanow, Murek, J. Iwanow, Prygiel, Rafa, Jurkiewicz, Rusek (libero) oraz Yudin, Łomacz, Czarnowski.

Mlekpol: Zagumny, Grzyb, Andrae, Szymański, Ruciak, Możdżonek, Lambourne (libero) oraz Tanik, Lubiejewski.

Stan rywalizacji play off (do trzech zwycięstw) 0-2.

o 5. miejsce:

Zaksa Kędzierzyn-Koźle - Asseco Resovia 0:3 (15:25, 19:25, 23:25)

Stan rywalizacji play off (do dwóch zwycięstw) 0-1.

o 7. miejsce:

Płomień Sosnowiec - Jadar Sport Radom 3:0 (25:13, 26:24, 25:23)

Stan rywalizacji play off (do dwóch zwycięstw) 1-0.

PLS/INTERIA.PL

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje