Skowrońska-Dolata: Drzwi do reprezentacji bardziej otwarte

Jedna z najlepszych polskich siatkarek ostatnich lat Katarzyna Skowrońska-Dolata wciąż milczy na temat ewentualnego powrotu do reprezentacji. Nie ukrywa jednak, że po przyjściu nowego selekcjonera, drzwi do kadry "są bardziej otwarte niż wcześniej".

Wkrótce reprezentację siatkarek oficjalnie obejmie Alojzy Świderek, który wcześniej pracował w kadrze zarówno żeńskiej jak i męskiej, jako asystent Andrzeja Niemczyka i Raula Lozano. Świderek zastąpi Jerzego Matlaka, który przed tygodniem został zdymisjonowany przez zarząd Polskiego Związku Piłki Siatkowej. Powodem była m.in. fatalna frekwencja na zgrupowaniu reprezentacji - zespół do Rosji na Puchar Jelcyna poleciał w zaledwie 11-osobowym składzie.

Reklama

W obecnej kadrze, prowadzonej tymczasowo przez Wiesława Popika, brakuje wielu gwiazd, w tym Katarzyny Skowrońskiej-Dolaty. To pokłosie konfliktu, do jakiego doszło pomiędzy zawodniczką, a byłym już selekcjonerem po turnieju World Grand Prix. Skowrońska-Dolata nie poleciała na mistrzostwa świata do Japonii, sama siatkarka deklarowała, że w zespole prowadzonym przez Matlaka już nie zagra.

- Póki co, od czasu dymisji trenera Matlaka, moja sytuacja się nie zmieniła. No może oprócz tego, że teraz drzwi do reprezentacji są bardziej otwarte, niż to miało miejsce wcześniej. By wrócić do kadry, najpierw musiałabym porozmawiać z nowym trenerem i otrzymać od niego powołanie - powiedziała dwukrotna mistrzyni Europy (2003 i 2005).

28-letnia zawodniczka miała okazję współpracować z przyszłym selekcjonerem kadry i uważa, że to dobry wybór. - Gdy byłam w reprezentacji, trener Świderek był asystentem Andrzeja Niemczyka. Siłą rzeczy nie mógł mieć decydującego wpływu na zespół, nie mógł też przekazać swojej filozofii gry. Jest to jednak doświadczony szkoleniowiec, który wiele lat pracował nie tylko w Polsce, ale również zagranicą we Włoszech. Był też asystentem u Raula Lozano, więc włoska siatkówka, włoski styl na pewno jest mu dobrze znany. A ja nie ukrywam, że włoski myśl szkoleniowa całkiem mi odpowiada - przyznała Skowrońska-Dolata, która pięć sezonów spędziła w serie A.

Wiadomo, że nawet, jeśli wróciłaby do kadry, nie mogłaby zagrać w sierpniu w World Grand Prix. Lista 20 zawodniczek została już przesłana do międzynarodowej federacji i nie można jej zmienić. Siatkarka, która półtora miesiąca temu podpisała kontrakt z chińskim zespołem Evergrande Kanton, reprezentację mogłaby wspomóc dopiero na wrześniowych mistrzostwach Europy.

Skowrońska-Dolata obecnie przebywa w Poznaniu, gdzie rozpoczęła już indywidualne przygotowania do sezonu. - Po dość wyczerpującym sezonie dostałam zalecenie, by przez półtora miesiąca odpoczywać. Ale już jakiś czas temu zaczęłam się ruszać, trzy raz w tygodniu chodzę na siłownię, biegam, jeżdżę na rowerze i... mam już zakwasy. Na razie są to treningi bez piłki i nie ukrywam, że jak oglądam Ligę Światową, to noga "chodzi" mi wokół krzesła. Poza tym kupiłam niedawno dom w Poznaniu i dużo czasu pochłania mi jego urządzanie - podsumowała.

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje