Siatkarze Skry nie będą kalkulować

"Skra i Dynamo mają równe szanse na awans, a środowy mecz może się skończyć każdym wynikiem" - uważa drugi trener siatkarzy PGE Skry Bełchatów Jacek Nawrocki.

ZAPRASZAMY NA RELACJĘ NA ŻYWO DO INTERIA.PL!

Reklama

W środę o godz. 18 mistrzowie Polski rozpoczną rewanżowy pojedynek z Dynamem Moskwa. Zwycięzca dwumeczu awansuje do ćwierćfinału Ligi Mistrzów.

Przed tygodniem w Moskwie PGE Skra przegrała z Dynamem 2:3. Nawrocki podkreśla, że przed rewanżem w bełchatowskiej ekipie nikt nie kalkuluje, tylko wszyscy myślą o zwycięstwie w jak najwyższych rozmiarach.

"Nie ma co kalkulować, bo sprawa jest jasna. System premiowania jest taki, że każde nasze zwycięstwo wyższe niż 3:2 daje nam awans. Jeśli wygramy 3:2, to będzie rozgrywany "złoty set"" - powiedział Nawrocki.

Jego zdaniem bełchatowscy siatkarze nie mogą popełnić błędu z Moskwy, gdzie rozpoczęli mecz z dużym respektem dla rywala.

"Teraz od początku musimy grać swoje. Trzeba kontynuować atak techniczny z omijaniem i obijaniem rosyjskiego bloku. Cały czas musimy też pamiętać o przyjęciu zagrywki, bo przy ewentualnych błędach w tym elemencie nie mamy czego szukać" - wyjaśnił Nawrocki.

Jego zdaniem w porównaniu z pierwszym meczem w składzie Dynama mogą zajść zmiany, a do gry może być już gotowy Aleksander Wołkow. Nie wiadomo natomiast, w jakiej dyspozycji będą gracze PGE Skry, którzy z Moskwy wrócili z objawami zatrucia.

"Dotknęło ono sześciu zawodników, jednak w tej chwili mamy wszystkich do swojej dyspozycji. W poniedziałek wrócili do treningu Mariusz Wlazły i Michał Bąkiewicz. Trudno jednak przewidzieć, w jakiej będą dyspozycji fizycznej. To się okaże w czasie meczu" - powiedział Nawrocki.

Zdaniem prezesa PGE Skry Konrada Piechockiego kłopoty zdrowotne nie wpłyną na postawę zawodników mistrza Polski. "Mamy świadomość problemu, jednak nie ma co narzekać. Na parkiet wyjdą ci, którzy będą w najlepszej dyspozycji i na pewno będą walczyć o jak najlepszy wynik" - powiedział Piechocki.

Dodał, że wszystkie bilety na środowy mecz zostały sprzedane i w bełchatowskiej hali pojedynek obejrzy komplet 3 tys. widzów.

"Nie jest to 10 tys., jakie oglądało nasze mecze w Łodzi, ale wierzę, że te 3 tys. w naszej hali też nam pomoże" - powiedział Piechocki.

Siatkarze PGE Skry we wtorek rozpoczną trening o godz. 16.30. Po nich na parkiet wyjdą gracze Dynama.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: PGE Polska Grupa Energetyczna SA | awans | mecz | Skra | Jacek Nawrocki | siatkarze

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje