Resovia nie wystąpi w finale

Asseco Resovia Rzeszów przegrała z Cimone Modena 2:3 (25:17, 25:23, 20:25, 18:25, 11:15) w drugim półfinałowym meczu turnieju Final Four Challenge Cup siatkarzy w Rzeszowie.

W niedzielę gospodarze zawodów zagrają o trzecie miejsce ze Stade Poitevin Poitiers (15.00). W finale Cimone Modena zmierzy się z Lokomotiwem Izumrudem Jekaterynburg (18.00).

Reklama

- Bardzo szkoda tej przegranej - powiedział kapitan rzeszowskiego zespołu Paweł Papke. - Walczyliśmy przez dwa sety z silnym przeciwnikiem i byliśmy lepsi. Od trzeciej partii oni zaczęli stosować zagrywkę szybującą i zrobiły się problemy z jej przyjęciem. Nie kończyliśmy ataków i od połowy trzeciego seta rywale zaczęli kontrolować przebieg wydarzeń na parkiecie.

Słowa kapitana Asseco Resovii trafnie odddają to co działo się w rzeszowskiej hali. Ponad trzy tysiące widzów przez pierwsze dwa sety oglądało dobry występ swoich pupili. Gospodarze pewnie wygrali pierwszego seta. Prowadzili m.in. 8:3, 16:12 i 23:17. Skutecznymi atakami popisywali się Paweł Papke i Aleksander Mitrovic. Początek drugiej partii należał do Włochów, którzy uzyskali przewagę 8:5. Resovia zmniejszyła starty do jednego punktu (9:10), a po efektownym bloku Karela Kvaśnicki na Angelu Dennisie wyszła na prowadzenie 15:14. Przewaga gospodarzy rosła i wynosiła już 20:16. Siatkarze z Modeny wyrównali na 21:21, m.in. dzięki zagrywkom Andre Nascimento. Rzeszowianie odskoczyli znowu na dwa punkty (23:21, 24:22) i przy stanie 24:23 ze środka piłkę setową skończył Michał Kaczmarek.

- Od trzeciego seta lepiej przyjmowaliśmy, lepiej zagrywaliśmy i przede wszystkim lepiej atakowaliśmy - powiedział kapitan Cimone Modeny Andrea Sartoretti. - Było dużo walki do końca meczu, ale przewaga należała już do nas.

Początek trzeciego seta nie wskazywał jeszcze na niepowodzenie rzeszowian, którzy objęli prowadzenie 8:5. Jednak z czasem gra włoskiego zespołu stawała się coraz bardziej uporządkowana. Odrobili straty i przy drugiej przerwie technicznej prowadzili 16:14. W końcówce jeszcze tylko powiększyli przewagę. W czwartej partii Andre Nascimento i jego koledzy wręcz rozbili gospodarzy, którzy nie ustrzegli się bardzo prostych błędów.

W tie-breaku wyrównana gra była tylko do stanu 5:5. Dwa proste błędy popełnił Ihosvany Hernandez, miał problemy z trafieniem w piłkę. Od zmiany (6:8) włoski zespół powiększał przewagę. Imponowali w ataku Andre Nascimento i Angel Dennis.

- Ten sezon nie był udany dla obu zespołów - powiedział trener Cimone Modena i znakomity przed laty zawodnik Andrea Gianni. - Dla nas i Resovii zdobycie Challenge Cup było ostatnią okazją odniesienia sukcesu. Dlatego też sobotnia wygrana jest dla nas bardzo ważna.

- Z wyniku jestem zadowolony, z gry mojego zespołu - nie - powiedział trener Lokomotiwu Izumrudu Walerij Alfierow. Dodał, że spodziewał się znacznie więcej po przeciwniku, który jest wiceliderem francuskiej ekstraklasy. Zespół z Jekaterynburga zajmuje z kolei ostatnie miejsce w rosyjskiej superlidze.

- W składzie Stade Poitevin są dobrzy zawodnicy jak Amerykanin Kevin Hansen, Francuz Oliver Kieffer czy Hiszpan Luis Jose Lobato - przypomniał Walerij Alfierow. - Wszyscy grają w reprezentacjach swoich krajów, liczących się na arenie międzynarodowej.

Stade Poitevin praktycznie ani przez moment nie zagroził jednak rosyjskiej drużynie, która z kolei ma w składzie dwóch Kanadyjczyków - Terence Martina i Jasona Haldane. Francuski zespół prowadził m.in. na początku pierwszego seta 8:7 i trzeciego 8:4. Rosjanie szybko opanowywali sytuację i kontrolowali przebieg wydarzeń na parkiecie.

Walerij Alfierow miał zastrzeżenia do serwisów swoich zawodników. Jednak nawet to, co zademonstrowali w zagrywce jego podopieczni wystarczyło, żeby narobić problemów rywalom. Libero Luis Jose Lobato popełniał proste błędy w przyjęciu, momentami jakby był dodatkowym zawodnikiem Lokomotiwu.

- Siatkarze Lokomotiwu zaskoczyli nas mocną zagrywką, blokiem i skutecznym atakiem - powiedział trener Stade Poitevin Olivier Lecat. - Tylko momentami nawiązaliśmy wyrównaną walkę. Nie kończyliśmy kontr, choć podbitych zostało sporo piłek.

Asseco Resovia - Cimone Modena 2:3 (25:17, 25:23, 20:25, 18:25, 11:15)

Asseco Resovia: Ilić (3 pkt), Papke (20), Hernandez (13), Kaczmarek (9), Mitrovic (9), Kvaśnićka (8), Ignaczak (libero) oraz Mach, Józefacki (2), Kozłowski, Kusior.

Cimone Modena: Soli, Angel Dennis(25), Andre Nascimento (31), Andre Heller (11), Tencati, Endres Murilo (11), Rinaldi (libero) oraz Sartoretti, Dos Santos.

Lokomotiw Izumrud Jekaterynburg - Stade Poitevin Poitiers 3:0 (25:23, 25:19, 25:21)

Lokomotiw Izumrud: Tkaczenko, Piatak, Szarikow (20 pkt), Martin (9), Haldane, Ignatiew, Maksimow (libero) oraz Sosunow, Czykałow.

Stade Poitevin: Hansen, Caceres (7), Barreto (6), Baranek (6), Kilama, Kieffer, Lobado (libero) oraz Songolo.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Asseco | Asseco Resovia Rzeszów | Asseco Resovia

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje