Prielożny: Calisia jest niedoceniana

"Zwycięstwo z wrocławską Gwardią podbudowało morale naszych siatkarek, które odbiły się od dna" - powiedział trener Calisii Kalisz Mariusz Pieczonka na stronie internetowej PlusLigi Kobiet. W środę kaliszanki czeka nie lada wyzwanie - mecz z liderem Aluprofem Bielsko-Biała.

"Wierzę, że nie jesteśmy na straconej pozycji. O tym spotkaniu rozmyślam od dawna, jeszcze zanim rozpoczął się sezon. Do środowej konfrontacji przygotowujemy się szczególnie i z nadzieją na sukces. Ten mecz pokaże, czy jesteśmy w stanie nawiązywać walkę z najlepszymi. W poprzednim spotkaniu nasze siatkarki popełniły niewiele błędów, co optymistycznie pozwala patrzeć w przyszłość" - dodał szkoleniowiec Calisii.

Reklama

"Aluprof dysponuje super atakiem, ma zmienniczki na każdej pozycji, ale nie jest poukładany w przyjęciu. Jeśli uda nam się odrzucić przeciwniczki zagrywką, możemy powalczyć w całym spotkaniu" - stwierdziła kapitan zespołu z Kalisza Anna Woźniakowska.

Środowy mecz będzie miał szczególne znaczenie trenera Aluprofu Igora Prielożnego, który jeszcze nie tak dawno prowadził zespół Calisii. "Myślę, że zespół Calisii jest niedoceniony, a przecież w jego składzie występują doświadczone zawodniczki, wśród nich Marta Kuehn-Jarek, znakomicie spisująca się na pozycji libero. O sprawach nieuregulowanych finansów nie chcę się już wypowiadać, ale jest mi przykro, że w Kaliszu były wielkie projekty, które nie zostały zrealizowane" - podkreślił Prielożny. W ślad za Prielożnym z Kalisza do Bielska-Białej przeniosły się Anna Barańska, Eleonora Dziękiewicz i Helena Horka.

LSK/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Kalisz | Bielsko Biała | mecz | Calisia

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje