Polscy siatkarze czekają na rywali

W najbliższą sobotę w Belgradzie poznamy rywali polskich siatkarzy w przyszłorocznych mistrzostwach Europy. Faza grupowa mistrzostw rozegrana zostanie w stolicy Serbii i Czarnogóry, Belgradzie oraz w stolicy Włoch, Rzymie. Faza play-off odbędzie się w Rzymie. Mistrzostwa potrwają od 2 do 11 września przyszłego roku.

Obok biało-czerwonych, gospodarzy imprezy, zespołów Włoch oraz Serbii i Czarnogóry w mistrzostwach wystąpią Francja, Rosja, Holandia, Portugalia, Chorwacja, Grecja, Czechy, Hiszpania i Ukraina. Tytułu mistrzowskiego bronią Włosi, którzy na mistrzostwach w 2003 roku pokonali w finale 3:2 Francuzów. Trzecie miejsce zajęli Rosjanie po zwycięstwie 3:1 nad Serbią i Czarnogórą. Polacy uplasowali się na piątej pozycji. Najlepszym graczem turnieju wybrano Włocha Adreę Sartorettiego, którego zapytaliśmy o to, czy wolałby grać przeciwko Polsce w fazie grupowej mistrzostw, czy dopiero później.

Reklama

- Patrząc na występy Polaków na Olimpiadzie w Atenach, nie chciałbym spotkać się z wami w pierwszym meczu - zaczął żartobliwie popularny "Sarto". - Wtedy sprawiliście sensację ogrywając Serbię. Ale im dłużej gra wasz zespół, tym często jest gorzej. Poważnie zaś, to odnoszę wrażenie, że Polska z każdym rokiem gra coraz lepiej, robiąc stały postęp. Może nie odnosicie tak spektakularnych sukcesów jak choćby Francuzi, ale w grze waszych zawodników widać ciągły postęp. W Atenach mieliście bardzo ciekawy zespół, widziałem kilku młodych i już bardzo dobrych graczy. Teraz we Włoszech doskonale radzą sobie Świderski i Gołaś. Jeśli ciągle będą się rozwijać i oni, i inni polscy siatkarze to możecie być sensacją mistrzostw.

- Czy to znaczy, że jeśli już, to chciałbyś się spotkać z Polską w finale?

- Czemu nie? To znaczyłoby, że i my, i Polacy odnieśli sukces na mistrzostwach, bo nie inaczej jest gdy grasz o tytuł najlepszej drużyny Europy.

Również najlepszy atakujący poprzednich mistrzostw, Piotr Gruszka nie ma nic przeciwko takiemu finałowi: - To miłe, że tak wyraża się o nas siatkarz o tak uznanym nazwisku - powiedział Piotr Gruszka. - Widać, że lubi Polaków (śmiech). Wynika to jednak pewnie i z tego, że Włosi, czego nie kryją, obawiają się nas już od dłuższego czasu. Szkoda tylko, że my nie potrafimy pogłębić ich obaw wygrywając.

Wiadomo, że Polaków czeka walka w grupie z dwoma zespołami spośród Włoch, Serbii i Czarnogóry, Rosji i Francji. Zdaniem Gruszki, nie ma jednak znaczenia na kogo spośród nich trafimy: - Cała czwórka prezentuje bardzo wysoki poziom - stwierdził nasz reprezentant. - Niewiadomy jest skład Serbów i Francuzów, bo z tego co wiem w obu drużynach mówi się o odmłodzeniu. Wygląda więc na to, że Rosjanie i Włosi będą w tej sytuacji groźniejsi i na nich wolałbym nie trafić w grupie.

Podobnego zdania jest kapitan reprezentacji, Paweł Zagumny: - Wszystko zależy od tego, kto będzie grał w tych zespołach. Przecież Rosjanie byli poza zasięgiem rywali na turnieju kwalifikacyjnym w Lipsku, a na Igrzyskach nie odegrali w zasadzie większej roli. Teraz może być podobnie w przypadku innych drużyn, które będą w trakcie przebudowy.

Trener Stanisław Gościniak, który dotychczas prowadził naszą reprezentację uznał, że najtrudniejszym rywalem wydaje się być Rosja. - Włosi, Serbowie i Francuzi będą w przyszłym sezonie przebudowywać swe drużyny narodowe - zauważył trener Gościniak.- Tak więc ich potencjał będzie wielką niewiadomą. Jedno jest pewne. By osiągnąć sukces trzeba po prostu wygrać z każdym, więc nie ma co dywagować kogo chcemy wylosować, a kogo nie.

Losowanie do mistrzostw Europy kobiet odbędzie się 27 listopada w Zagrzebiu.

Potencjalnymi rywalkami naszych siatkarek, które bronić będą w Chorwacji tytułu najlepszej drużyny Starego Kontynentu będą Azerbejdżan, Bułgaria, Chorwacja, Hiszpania. Niemcy, Włochy, Holandia, Rumunia, Rosja, Hiszpania oraz Serbia i Czarnogóra. Mistrzostwa odbędą się w dniach 16-29 września przyszłego roku w Chorwacji.

Zespoły podzielone zostaną na dwie grupy i rozegrają mecze każdy z każdym. Miejscem rywalizacji w grupach będą Pula i Zagrzeb. Faza play-off rozegrana zostanie w Zagrzebiu.

Przypomnijmy, że na mistrzostwach Europy w 2003 roku w Turcji Polki nie tylko zdobyły złote medale, ale i nagrody indywidualne. MVP mistrzostw została Małgorzata Glinka, a Magdalena Śliwa uznana została za najlepszą rozgrywającą tej imprezy.

Zarówno u pań jak i panów dwie pierwsze drużyny z każdej z grup awansują do półfinałów. Kolejne dwie walczyć będą o miejsca 5-8, zaś te, które uplasują się na pozycji 5 i 6 zakończą udział w mistrzostwach na fazie grupowej.

PZPS

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje