Polscy siatkarze bez trenera?!

Po spotkaniu trenera reprezentacji siatkarzy Raula Lozano z Mariuszem Wlazłym wydawało się, że zamieszanie wokół kadry siatkarzy dobiegło końca. Tymczasem atmosfera robi się coraz bardziej gorąca.

Lozano w jednym w wywiadów stwierdził, że ma już dość ciągłych kłótni i kłopotów. Selekcjoner biało-czerwonych stwierdził nawet, że nie wyklucza podania się do dymisji.

Reklama

- Byłem bardzo blisko całego zawirowania i mogę powiedzieć, że zarząd BOT Skry Bełchatów zrobił wszystko, żeby Wlazły grał w kadrze. Zaś największym problemem Lozano jest to, że nie zna języka polskiego, a słucha złych podpowiadaczy. Z tych podpowiedzi wynikały niektóre jego decyzje podejmowane zbyt pochopnie. Na przykład wyrzucenie Wlazłego z kadry bez wysłuchania go. Lozano oparł się tylko na doniesieniach prasowych. Selekcjoner ma pretensje, że siatkarz rozmawiał z nim za pośrednictwem mediów. Tymczasem potem zrobił to samo, obwiniając w wywiadzie dla 'Przeglądu Sportowego" Skrę. Obserwując to czuję niesmak - stwierdził na łamach "Gazety Wyborczej" wiceprezes PZPS Bogusław Adamski.

- W rozmowie z nami Lozano nigdy nie wspomniał o dymisji. Ale skoro tak twierdzi, to może trzeba zachować się jak pokerzysta i sprawdzić, czy naprawdę chce zrezygnować. mam wrażenie, że czuje się tak mocny, że ma prawo stawiać nas pod ścianą. Czytałem, że przedstawił nam dziesięć punktów, które musimy spełnić. Nic o nich nie wiem. Jedyne, co zrobił to zapytał, czy dalej widzimy go w roli trenera reprezentacji. Druga sprawa, o której rozmawialiśmy, to zmiany w sztabie szkoleniowym. Lozano chce nowych specjalistów od odnowy i przygotowania lekkoatletycznego - dodał Adamski.

- W kontrakcie nie ma nic o tym, jak długo Lozano powinien przebywać w Polsce. Ale przecież czeka nas kolejny trudny rok z dwiema ważnymi imprezami - mistrzostwami Europy i Pucharem Świata. Znów trzeba będzie prosić kluby o zgodę na odpowiednie ułożenie rozgrywek. Przewiduję, niestety, kolejny konflikt, a selekcjoner nam nie pomaga. Pamiętam, jak krótko po zatrudnieniu Lozano powiedział, że jeśli większość naszych siatkarzy nie wyjedzie do Włoch, to nic nie osiągniemy. Okazało się, że zdobyliśmy srebro w mistrzostwach świata, mimo że większość kadrowiczów występuję w Polsce. Nasza liga jest w tym sezonie bardzo ciekawa. Szkoda, że Lozano nie ogląda jej na żywo, bo relacje telewizyjne nie oddają wszystkiego. Mam wrażenie, że Lozano interesuje tylko czas do igrzysk w Pekinie. Później będzie szukał innej pracy - podkreślił wiceprezes PZPS.

Gazeta Wyborcza/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: kadry | selekcjoner | siatkarze | polscy siatkarze

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje