Podolec: Nie miałam tremy

Siatkarka Stali Bielsko-Biała, Anna Podolec przez ostatnie pół roku leczyła kontuzję barku. we wtorek podczas meczu Ligi Mistrzyn przeciwko Hotel Cantur Las Palmas kibice mogli zobaczyć utalentowaną zawodniczkę ponownie w akcji.

- Ucieszyłam się, że będę miała okazję pomóc koleżankom. Na rozgrzewce nie miałam tremy, ale czułam niepokój, przed wejściem na boisko - powiedziała Podolec na łamach "Sportu".

Reklama

- Pierwsza akcja była nieudana, ale wcale mnie nie speszyła i można było zauważyć nawet... uśmiech. Potem było już znacznie lepiej, choć nie mnie wystawiać oceny. Najważniejsze, że jestem w zespole i odpowiednia forma powinna przyjść z czasem - stwierdziła zawodniczka, która została owacyjnie przyjęta przez kibiców.

Dzięki wygranej nad hiszpańskim zespołem (3:1) podopieczne Zbigniewa Krzyżanowskiego zachowały szansę na awans do kolejnej fazy LM.

- Mam nadzieje, że wszystko ułoży się po naszej myśli i już teraz będziemy odnosić sukcesy. W Lidze Mistrzyń zostały nam trzy mecze i dwa z nich trzeba wygrać. Jest szansa awansu i trzeba ją wykorzystać. W lidze, do tej pory, wiodło nam się różnie, ale teraz powinno być coraz lepiej. Straty punktowe są do odrobienia i na pewno nie powiedziałyśmy ostatniego słowa - dodała Podolec.

INTERIA.PL/Sport
Dowiedz się więcej na temat: trema | Treme | Bielsko Biała

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje