Piotr Gruszka: Awans najważniejszy

Piotr Gruszka zastąpi kontuzjowanego Mariusza Wlazłego na pozycji atakującego podczas turnieju kwalifikacyjnego do mistrzostw świata, który w piątek rozpoczyna się w Gdyni.

Rywalami Polaków będą Słoweńcy, Słowacy i Francuzi. Przepustkę na mundial we Włoszech uzyskają dwa najlepsze zespoły. Pierwszy mecz biało-czerwoni zagrają ze Słoweńcami (piątek godz. 20.00).

Reklama

"Znamy tego przeciwnika na razie tylko z kaset wideo. Na boisku widziałem może tylko dwóch lub trzech zawodników słoweńskich i to w rozgrywkach klubowych. Taktycznie będziemy na pewno przygotowani do naszego pierwszego meczu, ale... wydaje mi się, że to nie będzie najważniejsze. Musimy patrzeć przede wszystkim na siebie, a nie na rywali, zwłaszcza w takim spotkaniu. To nasza gra jest kluczem, a nie przeciwnika" - powiedział Gruszka na łamach "Przeglądu Sportowego".

Castellani liczy na doświadczenie 32-letniego zawodnika i dlatego postanowił, że to on zastąpi Wlazłego. "Czuję się dobrze fizycznie, po przekątnej z rozgrywającym - też nieźle. To nie jest pozycja, na której występuje cały czas, ale chyba daję sobie radę. Gdyby szło mi gorzej, to jest przecież w naszym zespole Kuba Jarosz. We dwójkę sobie poradzimy i pomożemy w awansie. To on jest przecież najważniejszy" - stwierdził Gruszka.

Przegląd Sportowy/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: awans | gruszka

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje