Niemczyk: Rok temu Glinka grała kaszanę

W poniedziałek polskie siatkarki wróciły do kraju z rozgrywek o Puchar Świata. Mistrzynie Europy zajęły w Japonii 8. miejsce i nie wywalczyły sobie awansu do igrzysk olimpijskich.

Trener Andrzej Niemczyk uważa, że nie zdążył przygotować drużyny do walki z innymi stylami gry, jakie prezentowały rywalki z Azji i Ameryki Południowej.

Reklama

Zdaniem Niemczyka odkryciem turnieju są Kamila Frątczak i Mariola Barbachowska. Szkoleniowiec w rozmowie z "Przeglądem Sportowym" podkreślił również wartość Małgorzaty Glinki, ale przypomniał jednocześnie jej ubiegłoroczną formę.

- Oglądałem jej występ rok temu na mistrzostwach świata i żal było patrzeć. Grała kaszanę i schodziła na rezerwę - stwierdził Niemczyk.

Obecnie - zdaniem trenera - Glinka jest wielką gwiazdą. Do niej właśnie Niemczyk chce dobrać dwie dobre siatkarki i na tym fundamencie budować zespół.

INTERIA.PL/Przegląd Sportowy
Dowiedz się więcej na temat: siatkarki | glinka | niemczyk

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje