"Nareszcie czuję się jak siatkarz"

"Nareszcie czuję się we Włoszech jak siatkarz, a nie turysta" - powiedział w "Super Expressie" Łukasz Kadziewicz, który po trzech miesiącach przerwy spowodowanej kontuzją stopy i pleców wrócił do gry.

"Stęskniłem się za piłką, brakowało mi tej adrenaliny. Przez trzy miesiące nie mieć kontaktu z siatkówką... to męka" - dodał środkowy reprezentacji Polski siatkarzy.

Reklama

"Wiem już, jak słuchać własnego ciała. Czuję sygnał, że coś jest nie tak. Przeciążenie, zmęczenie - odbieram to teraz inaczej niż kiedyś. Wcześniej nie zwracałem na to uwagi. Jako zawodowiec, musisz dbać o siebie" - stwierdził gracz Sparklingu Mediolan.

W ostatnim ligowym meczu przeciwko Bre Banca Lannutti Cuneo (3:1) Kadziewicz zdobył 10 punktów. "Tamci byli faworytem. Po meczu spuścili głowy i zeszli z parkietu. Naszą bolączką jest to, że potrafimy grać z lepszymi, a tracimy punkty z ekipami znacznie niżej notowanymi. W najbliższym meczu zmierzymy się z Trentino. Fajnie będzie spotkać się z Kubą Bednarukiem i z Michałem Winiarskim. Gdybyśmy jeszcze tam wygrali..." - podkreślił 28-letni siatkarz.

Super Express/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: czuj | Łukasz Kadziewicz | siatkarz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje