Miroslav Aksentijević dopuścił się molestowania reprezentantki kraju?

Tajemnicza "bomba" wybuchła w chorwackim sporcie, a konkretnie w tamtejszej reprezentacji kobiet w siatkówce. Tuż przed wylotem na mistrzostwa Europy, z posady selekcjonera zrezygnował trener Miroslav Aksentijević. To oficjalny przekaz, bo prasa w Chorwacji spekuluje, że za odejściem ma stać afera z molestowaniem jednej z zawodniczek.

Gdyby wziąć za dobrą monetę tylko to, co jako prawdziwą wersję podała chorwacka federacja, w ogóle nie byłoby sprawy. Aksentijević wprawdzie podjął raptowną decyzję o pożegnaniu się z kadrą, na nieco ponad tydzień przed rozpoczęciem ME, ale miał mieć konkretną motywację. Wszystko z powodu problemów zdrowotnych szkoleniowca, a dokładnie jego kłopotów z sercem.

Reklama

Tymczasem to może być tylko przykrywka, bo prasa w Chorwacji opisuje bulwersujący czyn o podłożu seksualnym, którego miał dopuścić się trener.

Podczas zgrupowania, jak informuje portal vecernji.hr, Aksentijević miał wejść do pokoju jednej z zawodniczek. Zamiast rozmowy, nagle zaczął ją dotykać w miejscach intymnych. Zszokowana siatkarka, krzycząc, raptownie wybiegła na korytarz, po czym zadzwoniła do rodziców. To sprawiło, że o molestowaniu dowiedział się cały sztab, a przede wszystkim pozostałe kadrowiczki.

Chorwatki rozpoczynają rywalizację w mistrzostwach Starego Kontynentu 22 września na parkiecie w Tbilisi. Ich grupowymi rywalkami w Gruzji będą gospodynie zmagań, Białorusinki oraz Włoszki.

Chorwatki już w piątek mają wsiąść na pokład samolotu do Tbilisi.

Art

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje