ME siatkarzy: Polacy rozbili Portugalię

Polska pewnie pokonała Portugalię 3:0 (25:23, 25:18, 25:16) w swoim ostatnim meczu grupy 1 mistrzostw Europy siatkarzy, które odbywają się w Rzymie i Belgradzie.

Było to trzecie zwycięstwo podopiecznych Raula Lozano podczas tego turnieju. W środę "biało-czerwoni" wygrali z Ukrainą 3:1, a w pierwszym meczu nasi siatkarze pokonali Chorwację 3:0. Zwycięstwo z Portugalią zapewniło Polakom piąte miejsce ME oraz start w kolejnej edycji mistrzostw "Starego Kontynentu", która odbędzie się w 2007 roku w Rosji.

Reklama

W tegorocznym czempionacie mecze o miejsca 5-8 i dalsze nie będą rozgrywane. Końcową kolejność ustali się na podstawie bilansu uzyskanego w grupach. Polska miała najlepszy (3 zwycięstwa, 2 porażki, sety 10- 7) z grona drużyn, które znalazły się poza półfinałową czwórką - Rosja, Włochy, Serbia i Czarnogóra oraz Hiszpania.

Wynik reprezentacji Polski z mistrzostw Europy 2005 jest powtórką czempionatów w 2001 i 2003 roku.

"Wygląda, że to piąte miejsce jest nam przypisane i być może z punktu widzenia drużyny nie jest ono złe - mówił po meczu z Portugalią jeden z najbardziej doświadczonych polskich zawodników Sebastian Świderski. - Osobiście nie jestem z niego zadowolony. Czuję niedosyt, jest to dla mnie porażka. Leciałem do Rzymu z określonym celem - zdobycia medalu".

Sebastian Świderski podkreślił, że "zwycięstwa nad Chorwacją, Ukrainą i Portugalią przyszły polskiej reprezentacji łatwo".

"Wynika to z naszego wewnętrznego przekonania, że jesteśmy od tych zespołów lepsi - dodał Świderski. - Tego przekonania przed spotkaniami z Rosją czy Włochami zabrakło. Stąd się zapewne wzięły porażki".

W ostatnich dwóch meczach z Portugalią Polska przegrała 1:3 oraz wygrała 3:2. Pierwszy wynik padł w 2002 roku w MŚ i zamknął Polsce drogę do ćwierćfinału. Drugi dał awans do igrzysk w Atenach na turnieju w Porto w maju 2004 roku choć w tie breaku gospodarze prowadzili już 10:7.

W czwartek w Rzymie nie było wątpliwości kto jest lepszy. W pierwszym secie Polska pozwoliła się dogonić rywalom, prowadząc 20:17. Gdy Dawid Murek nie odebrał zagrywki Andre, był remis 23:23. Potem jednak ten zawodnik zaserwował w siatkę, a seta zakończył polski atak.

"Od połowy drugiego i trzeciego seta nasza dominacja była zdecydowana - podkreślił Sebastian Świderski. - Cieszy, że zagraliśmy bardzo dobrze blokiem, tym elementem zdobyliśmy bardzo dużo punktów".

Polska - Portugalia 3:0 (25:23, 25:18, 25:16)

Polska: Żygadło (1), Wlazły (15), Grzyb (6), Pliński (11), Murek (7), Świderski (14), Gacek (libero) oraz Winiarski

Portugalia: Miguel Maia, Hugo Gaspar (13), Eden Sequeira, Joao Jose, Andre Lopez (7), Eurico Peixoto, Hugo Ribeiro (libero) oraz Antonio Costa, Joao Malveiro, Flavio Cruz

Sędziowali: Dejan Jovanovic (Serbia i Czarnogóra) i Patrick Richard (Francja). Widzów 1450.

Wyniki czwartkowych spotkań w grupy 1:

Polska - Portugalia 3:0 (25:23, 25:18, 25:16)

Chorwacja - Ukraina 3:0 (25:21, 25:21, 25:21)

Rosja - Włochy 3:1 (22:25, 25:22, 25:22, 25:22)

Tabela: Z P    Pkt   Sety
1. Rosja      5-0    10    15:5
2. Włochy     4-1     9    13:4
3. Polska     3-2     8    10:7
4. Chorwacja  2-3     7     9:11
5. Portugalia 1-4     6     6:14
6. Ukraina    0-5     5     3:15
Dowiedz się więcej na temat: Włochy | Portugalia | Sebastian Świderski

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje