ME siatkarek. Trener Gruzinek: rozwój częściowo zawdzięczamy Polsce

Trener gruzińskich siatkarek Paata Ulumbelaszwili oraz jego zawodniczki uważają, że rozwój drużyny to częściowo zasługa Polski, gdzie zespół systematyczne przyjeżdża na zgrupowania. Tak samo było w tym roku, choć Gruzja będzie współorganizatorem mistrzostw Europy.

Podczas przygotowań do ME, które odbędą się także w Azerbejdżanie (22 września - 1 października) gruzińska drużyna dwukrotnie była w ostatnich tygodniach w Polsce - w lipcu oraz na przełomie sierpnia i września.

"To nie jest pierwszy sezon, w którym przyjeżdżamy tutaj. W Polsce są dobre warunki do treningu. Jest dużo dobrych zespołów, z którymi możemy rozgrywać mecze kontrole i w ten sposób podnosić swoje umiejętności. Mamy też zaprzyjaźnionego polskiego menedżera, który profesjonalnie przygotowuje nasze zagrupowania" - tłumaczył Ulumbelaszwili.

Reklama

Ann Kałandzadze, reprezentacyjna siatkarka, powiedziała, że widać progres drużyny.

"Kiedy byłyśmy tu po raz pierwszy widziałyśmy różnicę, jaka dzieli nad od polskich zespołów. Teraz jest nam miło, że potrafimy wygrywać. Osoba organizująca nam zgrupowania w Polsce stwarza możliwość gry również ze słowackimi i czeskimi rywalami. To bardzo dobre przetarcie przed mistrzostwami" - wspomniała.

Zdaniem szkoleniowca zbliżające się ME będą dobrą okazją do popularyzacji siatkówki w Gruzji, jak i tego kraju w Europie oraz na świecie.

Jak poinformował, od dwóch lat drużyna miasta Tbilisi (w praktyce grają w niej najlepsze gruzińskie siatkarki) rywalizuje w mistrzostwach Azerbejdżanu.

"Z siatkarską federacją tego kraju łączy nas wielka przyjaźń. Dużo wspólnie myśleliśmy nad zorganizowaniem takiego turnieju, jak zmagania najlepszych drużyn kontynentu. Koniec końców zdecydowaliśmy się na wspólne przeprowadzenie zawodów" - zaznaczył.

Jak dodał, oprócz wspomnianego zespołu ze stolicy inne gruzińskie drużyny rywalizują w kraju dwóch ligach.

Poinformował, że w Tbilisi nie było potrzeby budowania nowych hal na ME, gdyż w 2015 r. przeprowadzono tam 13. Letni Olimpijski Festiwal Młodzieży Europy. Gruzinki na swoim terenie (w Tbilisi) zagrają w ME w grupie z Białorusinkami, Chorwatkami i Włoszkami.

Jak zadeklarował Ulumbelaszwili, celem reprezentacji jest zwycięstwo chociaż w jednym meczu. To może wystarczyć, aby zająć trzecie miejsce, co będzie oznaczać awans do fazy pucharowej i znalezienie się w najlepszej "12" Europy.

"Zdajemy sobie sprawę, że do tej pory nie mieliśmy znaczących wyników w żeńskiej siatkówce. Dlatego będzie dobrym wynikiem, gdy uda nam się wygrać choć jeden mecz. Sądzę, że nie mamy szans w rywalizacji z Włoszkami, chociaż oczywiście i w tym spotkaniu damy z siebie wszystko" - powiedział trener

Podczas ostatniego pobytu w Polsce jeden z dni wolnych od sparingów czy treningów gruzińska ekipa poświęciła na odwiedzenie byłego niemieckiego obozu Auschwitz.

"Pojechaliśmy tam ,gdyż uważam, że każdy człowiek raz w życiu powinien tam być. Wizyta ta wywarła na nas niesamowite wrażenie. Wszyscy byli w szoku. Dla młodego pokolenia to bardzo dobra lekcja historii" - ocenił trener.

Polki w ME w grupie A w Baku zmierzą się z Niemkami, Węgierkami i Azerkami.

Rafał Czerkawski

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje