Matlak: Oby dano nam spokój

Polskie siatkarki przegrały dwa mecze podczas turnieju World Grand Prix w Kielcach. W piatek biało-czerwone uległy Tajlandii (2:3), a w sobotę nie sprostały Holenderkom (0:3).

"Wszyscy oczekują od nas sukcesów, wywiera się presję na nas, mocno jesteśmy krytykowane. To tylko przygotowania do ME, im bliżej będzie tej imprezy, powinno być lepiej. O ile potrafimy wyłączyć się z tego zgiełku i szumu jaki wokół nas panuje" - powiedziała po meczu kapitan reprezentacji Dorota Świeniewicz.

Reklama

Gratulując siatkarkom Holandii najbardziej doświadczona z polskiej ekipy zawodniczka oceniła, że rywalki zagrały bardzo dobre spotkanie. "My będziemy analizować oba mecze na kieleckim turnieju, bowiem dziś w pierwszym i trzecim secie nie potrafiłyśmy utrzymywać prowadzenia i osiągnąć korzystnego rezultatu" - dodała Świeniewicz.

Trener Jerzy Matlak żalił się, że trudno zachować spokój przy tak zmasowanym szumie medialnym i ostrej krytyce. "Wszyscy oczekują od nas wygrywania - mówił - Jeśli wytrzymamy ten wrzask, i solidnie popracujemy przez dwa miesiące, to nie powinno być kłopotów na ME. Dziewczęta zagrały dużo lepiej niż w piątek, ale Holenderki były mocniejsze niż siatkarki Tajlandii. Czeka nas sporo pracy, oby dano nam spokój".

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: siatkarki | mecze | spokój

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje