Matlak: Nie brakowało ambicji, tylko szczęścia

Selekcjoner reprezentacji siatkarek Jerzy Matlak apeluje, by z oceną jego zespołu zaczekać do 14 listopada, czyli do zakończenia mistrzostw świata. Uważa, że niektóre opinie na temat gry polskiej drużyny są bardzo krzywdzące.

- Po dwóch pierwszych meczach pojawiły się opinie, że dziewczynom brakuje ambicji. Nie wiem na jakiej podstawie biorą się takie tezy. Jeśli przegrywa się dwuipółgodzinny mecz z Japonią i niewiele krótszy z Serbią, gdzie większość setów toczy się na przewagi, to przyczyną nie jest chyba brak ambicji - przyznał szkoleniowiec.

Reklama

- Dziewczyny to czytają, dzwonią do nich rodziny, że takie komentarze pojawiają się w telewizji i to je boli. Przeciwnicy byli z najwyższej półki światowej i graliśmy z nimi równe mecze. Obie porażki były bardzo pechowe. Jedna lub dwie piłki decydowały o tym, że moglibyśmy zostać bohaterami historycznymi. Tymczasem jesteśmy wykpiwani i posądzani o brak ambicji. Może po prosto zabrakło nam umiejętności wygrywania ostatnich piłek - dodał.

Matlak przypomniał, że ze składu, który grał na poprzednich mistrzostwach świata cztery lata temu zostały tylko dwie zawodniczki - Mariola Zenik i Paulina Maj. - Dla większości jest to debiut i one muszą się nauczyć wygrywać ze światową czołówką na takiej imprezie. Chociaż byliśmy od tego o krok. Nie wstydzę się ich gry. O poziom gry w meczu z Japonią nie mam do nikogo pretensji. Przegraliśmy te dwa mecze nie dlatego, że źle graliśmy, ale popełniliśmy o dwa błędy za dużo - zaznaczył.

W niedzielę polskie siatkarki zanotowały pierwsze zwycięstwo, pokonując Kostarykę 3:0. Szkoleniowiec zapewnia, że jego zespół nie popadnie w euforię. - Będziemy do końca starali się grać jak najlepiej i osiągnąć jak najlepszy wynik. Wszyscy normalni ludzie powinni nam w tym pomagać, a nie przeszkadzać - podsumował.

Poniedziałek jest dniem przerwy w turnieju. Polki rano będą trenować, a po południu mają czas wolny. We wtorek biało-czerwone zmierzą się z Peru (7.30 czasu polskiego), a w środę, na zakończenie pierwszej rundy grupowej, z Algierią (7.00).

Z Tokio - Marcin Pawlicki

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje