Masażysta siatkarek: Nie narzekam na brak pracy

- Po trzech meczach nie można mówić o nadmiernym zmęczeniu. Twarda nawierzchnia w hali sprawia, że dużo bardziej obciążony jest układ stawowy. Szybciej męczą się mięśnie dwugłowe i czwórgłowe ud. Nie narzekam więc na brak pracy. Średnio przy stole spędzam około czterech godzin - ujawnił "ŻW" Tomasz Karakula.

Masażysta polskich siatkarek z optymizmem patrzy w przyszłość.

Reklama

- Nasza drużyna ma wciąż duże zdolności regeneracyjne. Trudno mi w tej chwili powiedzieć, która z dziewczyn wymaga najdłuższych zabiegów. Po każdym meczu jest inaczej. Gosia Glinka, która jest ostatnio trochę gorzej dysponowana, nie ma kłopotów ze zdrowiem. W jej przypadku potrzebna jest tylko regeneracja psychiczna - stwierdził Karakula.

INTERIA.PL/Życie Warszawy

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama