Marco Bonitta trzyma rękę na pulsie

W 34-osobowej kadrze siatkarek objętej przygotowaniami do igrzysk olimpijskich w Pekinie są nazwiska Joanny Mirek i Natalii Bamber.

Zarówno Joanny Mirek i Natalii Bamber nie ma w Szczyrku, gdzie biało-czerwone przygotowują się do rozgrywek World Grand Prix. Jednak trener Marco Bonitta nie zapomniał o mistrzyniach Europy z 2005 roku. Włoski szkoleniowiec reprezentacji Polski spotkał się z zawodniczkami.

Reklama

"Trener przedstawił mi plany jakie ma wobec mnie. Powołanie otrzymałam jako środkowa, ale jestem przewidziana na pozycję atakującej, czyli tak jak w klubie. Obejrzałam w Szczyrku trening dziewczyn na siłowni. Trener od przygotowania fizycznego ma mi przesłać zestaw ćwiczeń. Będę je wykonywać podczas zgrupowań klubowych" - powiedział Natalia Bamber w "Przeglądzie Sportowym".

"Rozmowa z trenerem Bonittą była sympatyczna. Wkrótce dostanę rozpiskę ćwiczeń siłowych, które mam wykonywać na zgrupowaniu klubowym Muszynianki. Rozpoczynamy je 3 sierpnia. Miałam 2,5 miesiąca wakacji, przez ten czas nie trenowałam. Czy dojdę do formy w ciągu kilku tygodni? Trudno powiedzieć" - stwierdziła Joanna Mirek.

W World Grand Prix Mirek i Bamber na pewno nie wystąpią, ale droga do kadry na mistrzostwa Europy stoi przed nimi otworem. "Trener powiedział, że każda z 34 siatkarek z listy Pekin 2008 może znaleźć się w kadrze na mistrzostwa Europy w Belgii" - podkreśliła Bamber.

Przegląd Sportowy/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Szczyrk

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje