LSK: Mistrzynie Polski lepsze w Bielsku-Białej

W jedynym niedzielnym meczu czwartej kolejki Ligi Siatkówki Kobiet Stal Bielsko-Biała przegrała na własnym parkiecie z Grześkami Kalisz 1:3.

Dla bielszczanek, które zajmują drugie miejsce w tabeli, była to pierwsza porażka w tym sezonie. Z kolei mistrzynie Polski dzięki zwycięstwu awansowały na czwartą pozycję.

Reklama

Broniące tytułu Grześki z ogromną uwagą podeszły do tego spotkania. Kaliski zespół udał się do Bielska w piątek, żeby na miejscu potrenować.

Pierwszego seta gospodynie wygrały pewnie 25:12. Cały zespół doskonale zagrywał, a rywalki kompletnie nie radziły z przyjęciem. Jednak w następnych fragmentach spotkania obraz rywalizacji zmienił się kompletnie.

- O ile drugi set był jeszcze w miarę wyrównany, to w dwóch następnych Grześki miały przegniatającą przewagę. Bielszczanki coraz gorzej radziły z przyjęciem, a kaliszanki mocno serwowały - powiedział główny komisarz Polskiej Ligi Siatkówki Cezary Matusiak.

Coraz lepiej funkcjonował blok mistrzyń Polski. Główną rolę w nim grała Maria Liktoras, która po kontuzji wraca do swojej wysokiej formy.

- Najlepszą na parkiecie była chyba Anna Barańska - powiedział Matusiak. - W stwierdzeniu, że to ona właśnie "ciągnie grę" Grześków nie ma dużej przesady.

W zespole kaliskim nie zagrała Sztrasimira Filipowa, która doznała kontuzji na jednym z przedmeczowych treningów.

W przyszłym tygodniu Grześki Kalisz wznawiają rywalizację w Lidze Mistrzyń i dobra forma zaprezentowana w Bielsku-Białej pozytywnie nastraja przed wyprawą do Stambułu.

Dwa spotkania tej kolejki (AZS AWF Poznań - Muszynianka i Nafta Gaz Piła - Centrostal Focus Bydgoszcz) odbędą się 11 stycznia 2006 roku.

Zobacz wyniki czwartej kolejkitabelę

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Kalisz | kolejka | Bielsko Biała | Bielsko-Biała

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama