LM siatkarzy: Kibice przyjdą obejrzeć PGE Skrę Bełchatów i Kurka

Kolejny raz z trybun łódzkiej Atlas Areny komplet widzów będzie oglądał mecz siatkarzy PGE Skry Bełchatów w rozgrywkach Ligi Mistrzów. W środę rywalem bełchatowian będzie Dynamo Moskwa - klub Bartosza Kurka.

Zdaniem prezesa PGE Skry Konrada Piechockiego, obecność w składzie Dynama reprezentanta Polski, grającego do niedawna w Bełchatowie, to dodatkowy magnes przyciągający widzów do hali.

Reklama

- Kibice z pewnością są ciekawi, jak Bartek prezentuje się w nowym klubie. Jutro będą mieli okazję się o tym przekonać. W sprzedaży jest jeszcze niewielka pula biletów, ale już teraz mogę powiedzieć, że ponownie komplet publiczności zasiądzie na trybunach. Chcemy tym kibicom pokazać dobre siatkarskie widowisko - powiedział Piechocki na przedmeczowej konferencji prasowej.

Szef bełchatowskiego klubu podkreślił, że środowy pojedynek nie przesądzi jeszcze losów rywalizacji w grupie E. Dodał jednak, że zwycięzca tego spotkania znacząco przybliży się do końcowego triumfu. Takie samo zdanie o rywalizacji z Dynamem ma przyjmujący Skry Michał Winiarski.

- Spotykają się najmocniejsze zespoły w grupie, które wygrały do tej pory po dwa mecze. Gdybyśmy zwyciężyli w środę, to znaleźlibyśmy się w lepszej sytuacji od Dynama. Trzeba jednak pamiętać, że oprócz jutrzejszego zostały jeszcze trzy inne spotkania, w których wszystko się jeszcze może zdarzyć - powiedział.

W odbiorze Winiarskiego wspierać będą w środę m.in. libero Paweł Zatorski i Mariusz Wlazły, który w tym sezonie jest przekwalifikowywany na przyjmującego. Ten drugi podkreślił, że pojedynek z Dynamem to dla niego ciężkie wyzwanie na nowej pozycji.

- Mecze z Kazaniem w Dausze (podczas klubowych MŚ) pokazały, że rosyjska zagrywka jest dużo mocniejsza niż w innych zespołach i trzeba naprawdę się namęczyć przy jej odbiorze. Mam jednak obok siebie dwóch bardzo dobrych przyjmujących, którzy mi pomagają i zostawiają naprawdę niewiele miejsca do tego, żeby piłka mnie trafiła - powiedział Wlazły.

Zdaniem trenera Jacka Nawrockiego jego podopieczni w starciu z moskiewską drużyną będą musieli zwracać szczególną uwagę na ofensywną grę rywali.

- Zwłaszcza środkowych. Z obozu Dynama dochodziły do nas różne wieści o absencji zawodników. Ten zespół ma jednak bardzo szeroki skład, w którym jest ok. 20 graczy reprezentujących wysoki europejski poziom. Są wśród nich również młodzi, bardzo zdolni siatkarze, których nazwiska jeszcze niewiele mówią kibicom, ale którzy już w tym sezonie będą zasilać reprezentację Rosji - powiedział szkoleniowiec.

Dodał, że Dynamo w rozgrywkach ligowych i w Pucharze Rosji pokazało już w tym sezonie, że jest bardzo silnym zespołem bez względu na to, w jakim występuje zestawieniu.

- My jednak jesteśmy w takim momencie, że bardziej niż na przeciwniku powinniśmy się skoncentrować na swojej grze. Powtarzam to już od kilku tygodni, ale taka jest prawda. W tej chwili najważniejsze jest dla nas to, co się dzieje po naszej stronie siatki - zakończył Nawrocki.

Mecz PGE Skry z Dynamem rozpocznie się w środę o godz. 20.30.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje