Liga Światowa: Druga porażka Polaków

Hiszpania po raz drugi pokonała Polskę 3:2 (18:25, 27:25, 24:26, 25:23, 15:11) w meczu Ligi Światowej siatkarzy. Podobnie jak w sobotę, Polacy nie wykorzystali olbrzymiej szansy na wygranie spotkania, ostatecznie przegrywając w tie-breaku.

Zupełnym fiaskiem zakończyła się więc wyprawa Polaków do Hiszpanii. Biało-czerwonym brakowało odporności psychicznej, regularności, zdolności kończenia ważnych piłek. Nagminnie natomiast powtarzały się niewymuszone błędy, brakowało pewności i zgrania.

Reklama

Podopieczni Waldemara Wspaniałego gładko - do 18 - wygrali pierwszego seta. Niestety, podobnie jak dzień wcześniej, nie wytrzymali presji, gdy wynik ważył się do ostatnich piłek i drugi set padł łupem Hiszpanów 27:25. Zacięta walka trwała również w kolejnej części gry. Tym razem jednak Polacy pokazali, że uczą się na błędach i rozstrzygnęli trzecią partię na swoją korzyść 26:24.

W czwartym secie biało-czerwoni prowadzili i kontrolowali sytuację do stanu 18:18. Po raz kolejny wydawało się, że mecz jest już wygrany. Tymczasem po kilku niewymuszonych błędach, Hiszpanie zdołali odskoczyć na trzy punkty i nie oddali prowadzenia już do końca seta, wygrywając 25:23 i doprowadzając do tie-break'a.

Ostatni set był krótki. Gospodarze już na początku objęli prowadzenie 4:1 i Polacy już się nie podnieśli. Nie pomogły zmiany, zdjęcie z boiska Pawła Zagumnego. Hiszpanie powiększyli przewagę (9:4) i ostatecznie zwyciężyli 15:11.

Z Hiszpanii siatkarze polscy odlecą do Wenezueli, gdzie w sobotę (początek 23.30) i niedzielę (17.30) w Barquisimeto rozegrają dwa mecze z reprezentacją tego kraju.

- Lekarze zabronili mi się denerwować więc staram się spokojnie patrzeć na występy reprezentacji - powiedział były trener kadry Ryszard Kruk. - Jednak w sobotę i niedzielę trudno było zachować spokój. Jakby nie patrzeć na grę naszych zawodników to Robert Prygiel nie jest Pawłem Papke, a Przemysław Michalczyk - Sebastianem Świderskim.

Ryszard Kruk dodał, że bez względu na skład w jakim reprezentacja występuje trzeba jednak starać się wygrać. - My podarowaliśmy rywalom zwycięstwa - dodał Ryszard Kruk.

- Reprezentacja nie pokazała nic poza tym, że robiła dużo błędów - powiedział jej inny były trener Ryszard Bosek. - Hiszpanie chyba sami nie liczyli na dwa zwycięstwa. Schodząc z parkietu nie wyglądali na zmęczonych. Wyróżnili się moim zdaniem Arkadiusz Gołaś i Przemysław Michalczyk, choć tego drugiego nie wypada mi chwalić, bo to mój zięć.

Na dobrą grę Arkadiusza Gołasia zwrócił uwagę również inny były trener męskiej reprezentacji Zbigniew Zarzycki.

- Bardzo podobał mi się młody środkowy Galaxii - powiedział Zbigniew Zarzycki. - Gołaś rozwija się, gra coraz lepiej. Natomiast inny zawodnik z tej pozycji Marcin Nowak zatrzymał się jakby w rozwoju.

Hiszpania - Polska 3:2 (18:25, 27:25, 24:26, 25:23, 15:11)

Hiszpania: Prenafeta, Soucedo, Molto, Salvador, Pascual, Suela, Valido (libero) oraz G. Falasca, Carreno, Flores, Sanchez

Polska: Zagumny, Prygiel, Nowak, Gołaś, Murek, Siezieniewski, Ignaczak (libero) oraz Stelmach, Michalczyk.

Wyniki - grupa A

sobota

Hiszpania - Polska 3:2 (25:27, 29:31, 26:24, 25:22, 16:14)

Wenezuela - Rosja 1:3 (25:16, 21:25, 13:25, 15:25)

niedziela

Hiszpania - Polska 3:2 (18:25, 27:25, 24:26, 25:23, 15:11)

Wenezuela - Rosja (17.30)

1. Hiszpania   2-0    4    6:4
2. Rosja       1-0    2    3:1
3. Polska      0-2    2    4:6
4. Wenezuela   0-1    1    1:3

Grupa B

piątek

Włochy - Portugalia 3:0 (25:16, 25:18, 25:19)

sobota

Brazylia - Niemcy 3:0 (25:15, 29:27, 25:19)

niedziela

Brazylia - Niemcy 3:1 (25:16, 23:25, 25:13, 25:14)

Włochy - Portugalia (20.00)

1. Brazylia        2-0    4   6:1    
2. Włochy          1-0    2   3:0
3. Niemcy          0-2    2   1:6    
4. Portugalia      0-1    1   0:3

Grupa C

piątek

Kuba - Bułgaria 3:2 (20:25, 18:25, 25:22, 31:29, 15:13)

sobota

Holandia - Serbia i Czarnogóra 1:3 (25:20, 21:25, 16:25, 18:25)

niedziela

Holandia - Serbia i Czarnogóra 3:1 (25:23, 20:25, 32:30, 25:23)

Bułgaria - Kuba 3:0 (25:19, 32:30, 25:15)

1. Holandia            1-1    3    4:4
   Serbia i Czarnogóra 1-1    3    4:4
3. Kuba                1-0    2    3:2
4. Bułgaria            0-1    2    2:3

Grupa D

piątek

Grecja - Czechy 3:2 (21:25, 25:23, 19:25, 25:22, 15:13)

Francja - Japonia 1:3 (15:25, 24:26, 25:22, 21:25)

sobota

Francja - Japonia 3:1 (25:16, 25:18, 22:25, 27:25)

niedziela

Czechy - Grecja 3:0 (29:27, 25:22, 25:23)

1. Francja    3-1    7    10:5
2. Grecja     3-0    6     9:3
3. Japonia    1-3    5     5:10
4. Czechy     0-3    3     3:9
INTERIA.PL/PAP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama