Leśniewicz zaskoczona powołaniem do kadry

- Wynik 0:3 nie napawa optymizmem - powiedziała libero Centrostalu Focus Park Bydgoszcz Dominika Leśniewicz po porażce w pierwszym meczu półfinałowym Ligi Siatkówki Kobiet z Farmutilem Piła.

- W poszczególnych setach toczyłyśmy w miarę wyrównaną walkę. Jednak końcówkach lepsze były gospodynie. Centrostal nie wygrał tu od kilu lat i w dalszym ciągu Piła jest dla nas twierdzą nie do zdobycia. Mam jednak nadzieję, że to się wkrótce zmieni - dodała.

Reklama

Leśniewicz znalazła się w orbicie zainteresowania nowego trenera reprezentacji Polski Marco Bonitty.

- Trudno mi powiedzieć cokolwiek na temat trenera Bonitty. Najważniejsze, że związek coraz bardziej profesjonalnie podchodzi do wszystkich zawodniczek, trenerów i klubów. Myślę, że wszystko zmierza w dobrym kierunku. Bardzo się cieszę z powołania do reprezentacji. Nie ukrywam, że powołanie mnie zaskoczyło. Wcześniej drzwi do kadry zostały przede mną zamknięte bez względu na to cop bym robiła. Myślałam już nawet o grze w siatkówce plażowej. Na co będzie stać ten zespół? Zależy to od wielu czynników . Jeżeli będzie chęć i wiara ze strony dziewczyn, to z wypowiedzi trenera wynika, że on zrobi wszystko, by nas przygotować do walki o najwyższe trofea. Inne go nie interesują. Trzeba stawiać sobie wysokie i ambitne zadania. Jeśli będą chęci do ich realizacji to przyjdą rezultaty. Jednak w chwili obecnej reprezentacja jest na drugim planie. Teraz najważniejszy jest play off - podkreśliła Leśniewicz.

Maciej Borowski, Piła

Dowiedz się więcej na temat: zaskoczenie | kadr | kadry

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje