Leśniewicz: Leżącego się nie kopie

"Rezygnacja to jego najlepsza decyzja" - skomentowała dla "SE" decyzję Andrzeja Niemczyka najlepsza siatkarka Europy w 2005 roku, Dorota Świeniewicz.

"To najlepsze rozwiązanie w tej sytuacji. Ułatwił zadanie wszystkim, poczynając od zawodniczek, kończąc na działaczach PZPS. Myślę, że to, co się wydarzyło, przerosło go pod każdym względem. Nie mógł już sobie z tym poradzić" - podkreśliła popularna "Dori".

Reklama

Wyrzucone niegdyś przez Niemczyka z reprezentacji Małgorzata Śliwa oraz Dominika Leśniewicz niezbyt miło wspominają swoje ostatnie kontakty z trenerem dwukrotnych mistrzyń Europy.

"W reprezentacji od dawna nie było dobrej atmosfery. Dziewczyny przebąkiwały, że nie jest tak, jak być powinno, ale żadna głośno niczego nie mówiła. Nikt nie chciał trenerowi robić koło tyłka. Za to pewnie teraz się zacznie!" - prognozuje Małgorzata Śliwa.

"Na treningi przychodził nieprzygotowany. Był nieobecny na zajęciach, niekiedy nie było go przez dwa dni. Nie wiedział nawet potem, co się dzieje" - ujawniła siatkarka krakowskiej Wisły.

"Nigdy od nikogo nie usłyszałam tylu przykrych słów, co od tego pana" - skarży się z kolei Dominika Leśniewicz. "Tylko krytyka i epitety. Tego człowieka nie chciałabym nigdy więcej spotkać na swojej drodze. Nigdy w czasie gry w reprezentacji nie usłyszałam od niego miłego słowa. Teraz gdy odszedł, niczego już nie trzeba komentować, a poza tym leżącego się nie kopie" - dodała Leśniewicz.

INTERIA.PL/Super Express
Dowiedz się więcej na temat: siatkarka | kopie

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje