Katarzyna Skorupa: Po trzech miesiącach przyjechałam wreszcie do Polski

Czołową siatkarką Rabity Baku, która we wtorek w Lidze Mistrzyń pokonała w Sopocie 3:0 Atom Trefl, jest Katarzyna Skorupa. - Dzięki temu meczowi po trzech miesiącach wreszcie przyjechałam do Polski - powiedziała rozgrywająca mistrzyń Azerbejdżanu.

- Niezwykle cieszę się, że na chwilę udało mi się przyjechać do kraju. W Polsce nie byłam przecież trzy miesiące. W Azerbejdżanie jest co prawda trochę cieplej, ale mi bardziej odpowiada polski klimat - stwierdziła Skurupa.

Reklama

Reprezentacyjna rozgrywająca z pewnością bardzo dobrze będzie wspominała pobyt w Sopocie, bo jej drużyna bez straty seta pokonała Atom Trefl i z kompletem trzech zwycięstw jest liderem grupy B Ligi Mistrzyń. Podkreśliła jednak, że konfrontacji z mistrzyniami Polski nie potraktowała szczególnie prestiżowo i ambicjonalnie.

- Podeszłam do tego spotkania bez specjalnych emocji. Mecz z Atomem potraktowałam jak każdą inną potyczkę, którą zwyczajnie trzeba wygrać. I ten cel udało nam się zrealizować - oceniła 28-letnia zawodniczka.

Katarzyna Skorupa miała spore problemy, aby po wyjeździe z Polski przestawić się na inny styl życia i przyzwyczaić do azerskich realiów. - W Azerbejdżanie życie jest całkowicie różne od tego, które prowadzi się w naszym kraju. Tam wszystko jest inne, na czele z ludźmi i kulturą. Do pewnych rzeczy trzeba jednak przywyknąć, aczkolwiek nie jest to wcale proste. Na co dzień stykamy się bowiem z wieloma drobnymi sprawami, które nas zaskakują, jak chociażby jedzenie czy też sytuacje awaryjne, związane z dentystą bądź lekarzem - wyjaśniła siatkarka Rabity.

Przyjazd do Polski Skorupa wykorzystała w dość nietypowy sposób. - Kiedy dostałyśmy od trenera trzy godziny wolnego, poszłam w tym czasie do dentysty - przyznała zawodniczka.

Rozgrywająca Rabity podkreśla jednak, że w Azerbejdżanie nie obawia się o swoje bezpieczeństwo. - Baku to bardzo bezpieczne miasto i bez obaw można poruszać się po ulicach. Ja generalnie rzadko korzystam z tej okazji, bo po treningach wolę odpoczywać niż wychodzić na miasto. Muszę również zaznaczyć, że klub zapewnił nam bardzo dobre warunki lokalowe - dodała była siatkarka Aluprofu Bielsko-Biała i PTPS Piła.

Siatkarskie rozgrywki toczą się w Azerbejdżanie w dość nietypowym systemie. Wszystkie mecze danej kolejki odbywają się bowiem jednego dnia w tej samej hali.

- Wynika to głównie z tego, że wszystkie drużyny wywodzą się z Baku. Poszczególne spotkania odbywają się jedno po drugim. Gramy jednak w innej hali niż tej, w której na co dzień ćwiczymy. Nie ukrywam, że w naszym klubie jest spora presja. Wymaga się od nas zwycięstw w każdym meczu, w każdych rozgrywkach. Ale ja to rozumiem, bo wygrywanie leży przecież w naturze każdego sportowca - podsumowała Katarzyna Skorupa.

Dowiedz się więcej na temat: Katarzyna Skorupa | siatkówka | siatkarska liga mistrzów

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje