Joanna Kaczor: Liczymy na doping

Polskie siatkarki przygotowują się do pierwszej ważnej imprezy w tym sezonie - eliminacji mistrzostw świata. Turniej odbędzie się w dniach 17-19 lipca w Rzeszowie.

Podopieczne Jerzego Matlaka o awans do mistrzostw świata będą walczyć z Belgią, Francją i Turcją. Do MŚ'2010 zakwalifikują się dwa najlepsze zespoły. "Gramy przed własną publicznością i zrobimy wszystko, żeby jej nie zawieść" - powiedziała atakująca reprezentacji Polski Joanna Kaczor na łamach oficjalnego serwisu internetowego PlusLigi Kobiet. 25-letnia siatkarka liczy na wsparcie fanów, choć zdaje sobie sprawę, że hala Podpromie może nie wypełnić się do ostatniego miejsca.

Reklama

"Przed rokiem we Wrocławiu na World Grand Prix ogromnych rzeszy kibiców nie było, tak jak choćby na Lidze Światowej. Na "światówce" tłumy są do lat, ale na mecze kobiet też zaczyna przychodzić coraz więcej kibiców. Nie ukrywamy, że bardzo liczymy na doping. Mamy nadzieję, że atmosfera będzie jak na spotkaniach LŚ" - stwierdziła Joanna Kaczor, której coraz bardziej ufa selekcjoner Jerzy Matlak. Siatkarka odwdzięcza się dobrą grą. Udany dla reprezentacji Polski i Joanny Kaczor był turniej w Turynie. Biało-czerwone wygrały zawody, a Joanna Kaczor została wybrana najlepszą atakującą turnieju. "Cały czas mocno trenujemy i powoli już widać efekty. Atmosfera jest bardzo dobra, są zwycięstwa, ale mam nadzieję, że będzie jeszcze lepiej" - podkreśliła.

LSK/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: turniej | doping | Joanna Kaczor

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL