Jastrzębski Węgiel zachował szanse

Jastrzębski Węgiel pokonał Budvanską Rivijerę 3:0 (25:23, 25:20, 25:13) w meczu czwartej kolejki grupy C Ligi Mistrzów.

Komplety kibiców na meczach Jastrzębskiego Węgla - przynajmniej na razie - przeszły do historii. W środowy wieczór trybuny hali były pustawe. Tydzień wcześniej pierwszy pojedynek obu drużyn wygrała Rivijera 3:2.

Reklama

Meczem z Budvą żegnał się z posadą Miroslav Palgut, który przejął tymczasowo obowiązki trenera wicemistrzów Polski po rezygnacji dwa tygodnie wcześniej Igora Prielożnego. Nowym szkoleniowcem został w środę Włoch Lorenzo Bernardi, który - nieco spóźniony po podróży z rodzinnego kraju - obserwował mecz z trybun. Miał powody do zadowolenia.

Jastrzębianie, którzy przegrali wszystkie trzy dotychczasowe mecze grupowe, w środę musieli wygrać, aby myśląc o awansie. Do wyjściowego składu wrócił rekonwalescent Igor Yudin, w podstawowej szóstce pojawił się także mało dotąd grający Marcin Wika.

W pierwszym secie gospodarze prowadzili od początku do końca. Co prawda przy wyniku 20:15 goście "pozbierali" się jeszcze, ale losów tej partii nie zdołali odwrócić i przegrali do 23.

Zdecydowanie ciekawiej na parkiecie było w drugiej części gry. Kilka razy siatkarze powalczyli na siatce, prowadzenie się zmieniało, ożywili się miejscowi kibice i przyjezdni zawodnicy, dyskutujący z sędziami. W końcówce goście fatalnie pudłowali w ataku, co pozwoliło dokładniejszym jastrzębianom na wygraną.

Dobra passa gospodarzy trwała. W trzecim secie dominowali, atakować skutecznie zdarzyło się nawet rozgrywającemu Grzegorzowi Łomaczowi. Rywale mieli problemy... ze wszystkim. A jastrzębienie dobrze bronili, celnie atakowali i pewnie zwyciężyli 25:13. Po tym meczu wicemistrzowie Polski nadal liczą się w walce o wyjście z grupy.

Miroslav Palgut, trener Jastrzębskiego Węgla: - Decydująca w dzisiejszym meczu była dyscyplina w naszej grze, w każdym jej elemencie. Już dawno nie zagraliśmy tak dobrze w obronie. Przy takiej zagrywce i presji w bloku, rywale nie mieli żadnych szans na sukces.

Veselin Vuković, trener Rivijery: - Tydzień temu w Budvie zagraliśmy jeden z naszych najlepszych pucharowych meczów, a dziś jeden z najgorszych. Mimo tego, sytuacja w naszej grupie jest otwarta i każde rozstrzygnięcie możliwe. Przepraszam kibiców gospodarzy za to, co pokazał mój zespół w trzecim secie. To była katastrofa.

Lorenzo Bernardi, nowy trener Jastrzębskiego Węgla: - Polska siatkówka jest jedną z najlepszych w Europie i stąd moja decyzja o pracy w Jastrzębiu. Od jutra zabieram się do zajęć. Czasu mamy niewiele, meczów dużo, wszyscy musimy być jedną rodziną. Praca w Jastrzębskim Węglu to dla mnie duże wyzwanie i doświadczenie. Zarząd klubu nie wskazał żadnego konkretnego celu, ale jest oczywiste, że po drugiej rundzie sezonu zasadniczego musimy znaleźć się w pierwszej szóstce ligi. Jestem optymistą, myślę, że wszystko będzie dobrze i nie będzie trzeba robić żadnych rzeczy niemożliwych.

Grupa C

Jastrzębski Węgiel - Budvanska Rivijera Budva 3:0 (25:23, 25:20, 25:13)

Jatrzębski Węgiel: Grzegorz Łomacz, Adam Nowik, Lukas Divis, Igor Yudin, Marcin Wika, Bartosz Gawryszewski, Paweł Rusek (libero) oraz Maciej Pawliński, Benjamin Hardy, Mitja Gasparini.

Rivijera: Veljko Petkovic, Milan Jurisić, Konstantin Cupković, Francesco Biribanti, Aleksander Szafronowicz, Milan Marković, Sebastijan Skorc (libero) oraz Simo Dabović, Nikola Renovica, Edin Musabegović, Vojin Cacić.

Sędziowali: Arnis Kelle (Łotwa) i Toomas Murulo (Estonia).

wtorek, 14 grudnia

ACH Volley Bled (Słowenia) - Olympiakos Pireus (Grecja) 3:2 (25:20, 25:21, 23:25, 23:25, 15:11)

M Z P sety pkt

1. ACH Volley Bled 4 4 0 12:5 10

2. Jastrzębski Węgiel 4 1 3 8:9 5

3. Budvanska Rivijera 4 2 2 6:8 5

4. Olympiakos Pireus 4 1 3 7:11 4

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: jastrzębski węgiel | węgiel

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama