Heroiczny bój Resovii

Siatkarze Resovii walczyli do upadłego w meczu o trzecie miejsce turnieju Final Four Challenge Cup w Rzeszowie. Jednak nie wystarczyło to do pokonania Stade Poitevin Poitiers. Rzeszowianie przegrali 0:3.

"Już sam awans do turnieju Final Four był naszym sukcesem - powiedział trener Asseco Resovii Andrzej Kowal. - Gdy już trafiliśmy do czołowej czwórki drużyn Challenge Cup, chcieliśmy wywalczyć coś więcej niż ostatnie miejsce w turnieju. Nasze ambicje sięgały znacznie wyżej. Uważam, że w obu spotkaniach w Rzeszowie zawiodła psychika u moich zawodników. W końcówkach setów zabrakło zimnych głów. Prowadziliśmy przez długie okresy, żeby następnie przegrać decydujące piłki. W tym sezonie pozostała nam jeszcze walka o piąte miejsce w Polskiej Lidze Siatkówki, które zapewni prawo gry w europejskich pucharach w następnym sezonie".

Reklama

W pierwszym secie Asseco Resovia prowadziła m.in. 8:5 i 16:12, żeby w końcówce stracić przewagę do stanu 24:23. Gospodarze nie wykorzystali piłki setowej. Za chwilę francuski blok zatrzymał rzeszowski atak. Niezawodny Paweł Papke doprowadził jeszcze do wyrównania, ale dwie następne akcje należały do zawodników Stade Poitevin.

Drugi set miał wyrównany przebieg. Do stanu 20:21 oba zespoły walczyły punkt za punkt. W końcówce wyraźnie lepsi byli goście. Mieli oni przewagę przede wszystkim w bloku i ataku. W trzeciej partii Stade Poitevin prowadziło 8:7, 16:15 i 21:20. Rzeszowianie mieli kilka piłek setowych. Ostatecznie partia ta zakończyła się sukcesem Stade Poitevin 38:36.

"Robiliśmy co mogliśmy, ale mając do dyspozycji tylko dwóch środkowych i dwóch skrzydłowych nie da się wygrać meczu z tak trudnym rywalem jak Stade Poitevin - powiedział kapitan Asseco Resovii Paweł Papke. - Jestem przekonany, że gdyby Piotr Łuka był zdrowy, to wygralibyśmy co najmniej jeden mecz w turnieju Final Four jak i nasza rywalizacja w play off z Mlekpolem AZS-em Olsztyn mogłaby zakończyć się na naszą korzyść. Niestety, cały czas mamy problemy kadrowe".

W sobotnich spotkaniach półfinałowych Asseco Resovia przegrała 2:3 z Cimone Modeną, prowadząc 2:0. Stade Poitevin uległ Lokomotiwowi Jekaterynburg 0:3. "Ten wynik strasznie nas rozczarował - powiedział kapitan francuskiej drużyny Olivier Kieffer. - W meczu o trzecie miejsce bardzo chcieliśmy wygrać, dlatego też zaatakowaliśmy od początku mocno i agresywnie".

Challenge Cup zdobyli siatkarze Cimone Modena, którzy w finale pokonali Lokomotiw Izumrud Jekaterynburg 3:1 (23:25, 25:18, 25:16, 25:19).

o 3. miejsce

Asseco Resovia - Stade Poitevin Poitiers 0:3 (25:27, 21:25, 36:38).

Asseco Resovia: Ilić, Papke (25 pkt), Hernandez (10), Kaczmarek, Kvaśnićka, Mitrović (12), Ignaczak (libero) oraz Kozłowski, Józefacki

Stade Poitevin: Hansen, Caceres (18), Kieffer , Kilama, Barreto, Baranek (23), Lobado (libero) oraz Songolo.

o 1. miejsce

Cimone Modena - Lokomotiw Izumrud Jekaterynburg 3:1 (23:25, 25:18, 25:16, 25:19)

Cimone Modena: Soli, Andre Nascimento (22 pkt), Angel Dennis (13), Andre Heller (13), Tencati, Endres Murilo (12), Rinaldi (libero) oraz Sartoretti, Dos Santos

Lokomotiw Izumrud: Ignatiew, Tkaczenko (12), Szarikow (18), Martin, Haldane, Piatek, Maksimow (libero) oraz Sosunow, Jeżow, Czykałow, Kołupajew.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Poitevin | Rzeszów | siatkarze | trzecie miejsce | four

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama