Gruszka: Wierzymy, że możemy coś ugrać

- Gramy ostatnio dobrze, skutecznie, a co najważniejsze ten wciąż raczkujący, nowy zespół nabiera coraz większej pewności siebie - powiedział przed odlotem na mistrzostwa Europy seniorów Piotr Gruszka.

- Potwierdziły to nasze ostatnie występy podczas turnieju kwalifikacyjnego do mistrzostw świata oraz podczas Memoriału Huberta Jerzego Wagnera. Reprezentacyjna młodzież radzi sobie coraz lepiej, więc na pewno jedziemy do Turcji z wiarą, że możemy coś ugrać - dodał.

Reklama

Atakujący reprezentacji Polski podkreślił, że jako drużyna Polacy czują się mocni i tworzą zgraną ekipę. - Wylatujemy z Polski pewni siebie, świadomi tego, że możemy naprawdę dobrze grać i mamy nadzieję, że nie zawiedziemy.

Piotr Gruszka jest jednym z trzech atakujących, powołanych przez Daniela Castellaniego na mistrzostwa Europy. Oprócz niego trener postawił też na Jakuba Jarosza i Marcela Gromadowskiego.

- Może było to dla nas lekkim zaskoczeniem, ale trenerzy wiedzą co robią. Tak się akurat złożyło, że w lepszej dyspozycji zdaniem sztabu szkoleniowego byliśmy my, stąd taki wybór. Oczywiście szkoda tych, którzy musieli odpaść zarówno z powodu kontuzji jak i po stricte sportowej rywalizacji. Najważniejsze jest jednak dobro drużyny, a ja zawsze mogę przecież wesprzeć przyjmujących - mówi Piotr Gruszka.

Reprezentacja Polski rywalizować będzie w fazie grupowej mistrzostw Europy z Francją, Niemcami oraz Turcją (grupa A).

- Teoretycznie w pierwszej fazie najgroźniejsi będą Niemcy, ale póki co skupiamy się na Francuzach, bo to z nimi gramy pierwszy mecz. Wygrana w tym spotkaniu otworzyłaby nam turniej tak, że pewniej gralibyśmy kolejne spotkania i już na początku mielibyśmy dobry układ w tabeli. Dlatego póki co koncentrujemy się właśnie na tym meczu.

Przypomnijmy, że awans do kolejnej fazy turnieju uzyskają trzy najlepsze drużyny z każdej grupy. W kolejnej rundzie utworzone zostaną dwie grupy. W jednej znajdą się zespoły z A i C, a w drugiej z B i D. W tej fazie mistrzostw zaliczone zostaną wyniki z pierwszej fazy.

- Drabinka może nam się naprawdę fajnie ułożyć. Ale tak czy inaczej musimy skupiać się na swojej grze i w każdym meczu wychodzić na boisko w pełni skoncentrowanym. Jeśli będziemy już myśleli o tym, że mamy łatwą grupę i że możemy znaleźć się w finale, to możemy się sparzyć i szybko wrócić do domu - zaznaczył Piotr Gruszka.

Pierwszy mecz na mistrzostwach Europy w Turcji Polacy rozegrają 3 września o godz. 16.30 czasu polskiego. Ich przeciwnikami będą Francuzi.

Informacja prasowa
Dowiedz się więcej na temat: mistrzostwa europy | gruszka

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje