Glinka: To moje pięć minut

- To jest moje pięć minut, więc z przyjemnością rozdaję autografy, pozuję do zdjęć. Nawet jak w tej chwili jestem zmęczona, wiem, że kiedyś będę to ciepło wspominać - powiedziała Małgorzata Glinka w rozmowie z "Super Expressem".

Glinka była czołową zawodniczką reprezentacji Polski w dwóch towarzyskich meczach z Włoszkami (3:2, 0:3). Najlepsza siatkarka Europy w mijającym roku była zachwycona dopingiem kibiców w katowickim "Spodku".

Reklama

- Bardzo miło zaskoczyli nas dopingiem polscy kibice, a przecież nawet w sobotę mimo wygranej miałyśmy słabsze momenty. Każda z nas jest po okresie intensywnej gry w lidze, a na boisku, nawet w towarzyskim meczu, za każdym razem wykonujemy ciężką pracę. Za każdym razem staramy się jednak grać dobrze, a zawsze jest łatwiej jeśli ma się za sobą taki doping kibiców - stwierdziła Glinka.

INTERIA.PL/Dziennik Polski
Dowiedz się więcej na temat: piana | glinka

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje