Cztery lata temu zginął Arkadiusz Gołaś

16 września mija cztery lata od tragicznej śmierci jednego z najbardziej utalentowanych polskich siatkarzy, Arkadiusza Gołasia.

W 2005 roku Arkadiusz Gołaś jechał do swojego nowego klubu. Reprezentant Polski miał rozpocząć sezon w słynnym włoskim zespole Lube Banca Macerata. Nie dojechał. Zginął tragicznie w wypadku samochodowym na austriackiej autostradzie w okolicach Klagenfurtu.

Reklama

Siatkarscy eksperci wróżyli mu wspaniałą karierę. Urzekał swoją grą w barwach AZS Częstochowa. Z tym klubem zdobył cztery medale mistrzostw Polski (trzy srebrne i jeden brązowy). Wielokrotnie reprezentował biało-czerwone barwy, m.in. na igrzyskach olimpijskich w Atenach, gdzie Polacy zajęli 5. miejsce. W reprezentacji występował w koszulce z numerem 16.

Kibice mają w pamięci obraz z mistrzostw świata w Japonii, w 2006 roku, kiedy polscy siatkarze, odbierając srebrne medale, mieli na sobie koszulki z numerem 16 i napisem "Arek Gołaś".

W Ostrołęce, gdzie spędził młodość, imieniem Arkadiusza Gołasia nazwano halę widowisko-sportową, w której od trzech lat odbywa się memoriał ku czci tragicznie zmarłego siatkarza.

WSPOMNIJ ARKADIUSZA GOŁASIA

Dowiedz się więcej na temat: polscy siatkarze

Reklama

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze (113)

Dodaj komentarz Sortuj

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje