Bosek wygrywa z nowotworem!

"To mecz o największą stawkę. W tej walce nigdy nie można tracić nadziei i wiary, że pokona się rywala. Ja wierzyłem..." - wyznał dla "Super Expressu Ryszard Bosek.

Mistrz olimpijski z Montrealu od kilku tygodni zmaga się z nowotworem, który zaatakował węzły chłonne i ślinianki.

Reklama

"Wygrywam. Kolejne badania muszę zrobić za trzy miesiące. Ale na razie wszystko jest okej. Biorę jeszcze leki przeciwbólowe, bo gardło, przełyk strasznie mnie bolą" - ujawnił Bosek, który został już wypisany z gliwickiego Centrum Onkologii.

Były znakomity siatkarz stracił jednak sporo na wadze. "Najgorsze, że nie mogę jeść. Tylko jakieś papki" - zwierza się Bosek, który nie krył wzruszenia, po tym jak siatkarze z Częstochowy zadedykowali mu zwycięstwo w Pucharze Polski.

"Szkoda, że jeszcze nie miałem okazji się z nimi spotkać. Ale jak stąd wyjdę, szybko to nadrobię" - zapewnia Ryszard Bosek.

INTERIA.PL/Super Express

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje