Biesiada: Nie chce mi się gadać

- Po takim meczu nie chce się nawet gadać. Tak źle nie graliśmy od bardzo dawna. Nie zamierzam jednak wskazywać winnych. Przegraliśmy wszyscy. Także ja. Nie wiem, co będzie dalej.

Po powrocie do Polski zbierze się wydział szkolenia, który oceni nasze występy w Lidze Światowej. Pamiętajmy, że to nie jest najważniejsza impreza w tym sezonie - powiedział w "Życiu Warszawy" po przegranym meczu z Rosją Janusz Biesiada,prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej. Polska tym samym straciła wszystkie szanse na awans do turnieju finałowego.

Reklama

- Czy trener Waldemar Wspaniały może się czuć zagrożony? Niech on sam oceni i zastanowi się, czy chce pracować dalej z tą kadrą. My nie będziemy mu niczego utrudniać. Na pewno też nie postawimy mu ultimatum: kadra czy Mostostal. Współczesna siatkówka to bardzo dziwny sport. Dziś przegraliśmy jak juniorzy, w sobotę możemy wygrać, a jesienią zdobyć medal mistrzostw Europy. To jest naprawdę możliwe - dodał sternik polskiej siatkówki.

INTERIA.PL/Życie Warszawy
Dowiedz się więcej na temat: biesiada

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje