Biesiada: Nic nie dało się zrobić

- Na naszą pozycję w światowej federacji pracowaliśmy przez pięć lat i jest ona dobra. Ale to są igrzyska olimpijskie. I to nie jest tak, że pan Biesiada dogada się z panem Acostą i nagle stanie się cud, bo dla drużyny, która nie awansowała do turnieju olimpijskiego zostaną zmienione reguły gry - powiedział prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej, Janusz Biesiada radiu RMF.

- W zeszłym roku nasza męska drużyna pojechała na mistrzostwa świata, bo była taka możliwość. A teraz tej możliwości nie ma. Szkoda, że takim wynikiem zakończył się turniej w Baku. Choć nie powinno być tak, że jeden mecz przekreśla cały dorobek dziewczyn, które zdobyły przecież mistrzostwo Europy. Kwalifikacje do igrzysk rządzą się jednak swoimi prawami i właśnie jeden przegrany mecz przekreślił nasze szanse - dodał Biesiada.

Reklama

Posłuchaj wypowiedzi prezesa Biesiady

INTERIA.PL/RMF
Dowiedz się więcej na temat: Reguły gry | igrzyska olimpijskie | biesiada

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama