Siatkarki Atomu Trefla nie wywalczyły awansu do drugiej fazy play off Ligi Mistrzyń. Po wygraniu pierwszego meczu 3:1, w rewanżu sopocianki przegrały w Baku z Rabitą 1:3 (25:21, 14:25, 20:25, 20:25) i o sukcesie rywalek przesądził wygrany 15:6 "złoty set".

Zdjęcie

Megan Hodge z Atomu Trefla Sopot/fot. Wojciech Figurski /Newspix.pl
Megan Hodge z Atomu Trefla Sopot/fot. Wojciech Figurski
/Newspix.pl
W porównaniu do pierwszego spotkania w Atomie Trefl zabrakło środkowej Amaranty Fernandez Navarro z Hiszpanii, która rozwiązała kontrakt z klubem. Do stolicy Azerbejdżanu nie pojechała również Dorota Świeniewicz. Dwukrotna mistrzyni Europy zakończyła w poniedziałek karierę.

Scenariusz rewanżowego spotkania był taki sam jak pierwszej potyczki. To przyjezdne wygrały pierwszą partię, ale kolejne trzy sety zakończyły się zwycięstwem gospodyń. W dodatku siatkarki Rabity rozstrzygnęły na swoją korzyść także "złotego seta"

Pierwszy set znowu zapowiadał wielkie emocje. Przy stanie 18:17 dla Rabity skutecznie zaatakowała Megan Hodge, a później dwoma asami serwisowymi popisała się Eleonora Dziękiewicz. Końcówka tej partii to koncert Hodge, której rywalki w żaden sposób nie były w stanie zastopować. Amerykanka popisała się pięcioma punktowymi atakami z rzędu.

Reklama

W kolejnych partiach Hodge straciła skuteczność i dominacja wicemistrzyń Ligi Mistrzów oraz klubowych mistrzyń świata nie podlegała żadnej dyskusji. Zmobilizowane siatkarki z Baku wzięły się ostro do pracy, poprawiły zwłaszcza blok i w drugim secie wręcz zdeklasowały wicemistrzynie Polski.

Początek kolejnej partii należał do zawodniczek Atomu Trefla, które wygrywały 4:2. Przy stanie 9:9 dała o sobie znać serbska środkowa Natasza Krsmanović, a później z drugiej linii nie do zatrzymania była Natalia Mammadowa, która zagrała zdecydowanie lepiej niż 1 lutego w Ergo Arenie. Rabita wyszła na prowadzenie 16:12 oraz 22:17. Swoje zwycięstwo w tej odsłonie gospodynie przypieczętowały blokiem na Małgorzacie Kożuch.

W czwartym secie sopocianki również były tłem dla doskonale dysponowanej drużyny z Azerbejdżanu. Słabo przyjmowały zagrywkę, w dodatku słabo rozgrywała Alisha Glass, przez co jej koleżanki miały problemy z przebiciem się przez blok rywalek. Wiele piłek oddały za darmo.

Na pierwszą przerwę techniczną wicemistrzynie Polski zeszły przygrywając 4:8, a na drugą 10:16. Trener Alessandro Chiappini skorzystał z dodatkowych przerw w grze, podczas których starał się natchnąć wiarą swoje zawodniczki, dokonywał też zmian w składzie, ale te zabiegi na nic się zdały.

Przyjezdne gasły w oczach i siatkarki z Baku wygrywały już 24:16. W tym momencie pozwoliły Atomowi Trefl zdobyć cztery punkty z rzędu, ale udaną serię swojego zespołu przerwała autowym atakiem Katarzyna Konieczna.

Historii nie miał również "złoty set", w którym sopocianki nie podjęły walki. Co prawda na początku był remis 1:1, ale później Rabita wygrywała 4:1 oraz 10:3. To spotkanie zakończył podwójny blok na Kożuch.

Zwycięzca tego dwumeczu zmierzy się w kolejnej fazie play off z triumfatorem rywalizacji VK Modranska Prostejov - Fenerbahce Stambuł. W pierwszym spotkaniu turecka drużyna wygrała na wyjeździe 3:1.

Rabita Baku - Atom Trefl Sopot 3:1 (21:25, 25:14, 25:20, 25:20) złoty set 15:6

Rabita Baku: Mary Spicer, Natasza Krsmanović, Sanja Starović, Natalia Mammadowa, Natasza Osmokrović, Mira Golubović, Silvija Popović (libero).

Atom Trefl Sopot: Eleonora Dziękiewicz, Alisha Glass, Małgorzata Kożuch, Corina Ssuschke-Voigt, Megan Hodge, Ewelina Sieczka, Paulina Maj (libero) oraz Magdalena Saad, Katarzyna Konieczna, Izabela Bełcik, Maja Tokarska.

Artykuł pochodzi z kategorii: Siatkówka

INTERIA.PL/PAP

Zobacz również