"Wlazły byłby gwiazdą w każdym klubie na świecie"

- Nie pożałujesz wyboru - zapewnił mnie Raul Lozano, kiedy zadzwoniłem z prośbą o radę, czy zdecydować się na pracę w Polsce - powiedział w "Super Expressie" trener BOT Skry Bełchatów Daniel Castellani.

- Gdy na meczu w Polsce zobaczyłem tłumy entuzjastów siatkówki, już wiedziałem, że dobrze trafiłem - dodał rodak trenera reprezentacji Polski.

Reklama

- Raul przekonywał, że w Polsce są coraz lepsze warunki do rozwoju siatkówki, więc nie wahałem się długo. Wasz kraj przypomina Włochy z lat 80., gdy zapanowała wielka moda na naszą dyscyplinę. Praktycznie z roku na rok widać u was postęp ligi, klubów i reprezentacji - podkreślił Castellani.

- Wicemistrzostwo świata waszej kadry nie jest wielkim zaskoczeniem. Potrzeba było kombinacji kilku elementów. A wy macie świetne połączenie: utalentowanych graczy i wybitnego trenera. To był dla was najlepszy moment na taki sukces - stwierdził 45-letni szkoleniowiec.

Castellani jest pod wrażeniem gry Mariusza Wlazłego. - Od 30 lat siedzę w siatkówce, ale takiego gracza nie spotkałem. Pewnie, że każdy siatkarz może coś poprawić, ale wasz atakujący byłby gwiazdą w każdym klubie na świecie - wyznał.

Argentyńczyk uczy się polskiego języka. Szybko poznał słowo, które często słyszał na treningach polskich zawodników. - Cały czas wołali "Ku..a", aż w końcu zacząłem się zastanawiać, o kogo chodzi - mówił z uśmiechem Castellani.

Super Express/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Castellani | Mariusz Wlazły

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje