Jastrzębski Węgiel. Mark Lebedew: Najpierw półfinał

Siatkarze trzeciej drużyny minionego sezonu ekstraklasy Jastrzębskiego Węgla w kolejnych rozgrywkach mają najpierw powalczyć o półfinał. - Potem wszystko będzie możliwe, liga będzie trudniejsza, niż poprzednio - powiedział trener Mark Lebedew.

- Zespół nie został mocno zmieniony, dlatego nasza praca podczas przygotowań jest łatwa. Zawodnicy się znają, panuje fajna atmosfera. Od początku pracujemy bardzo intensywnie, z każdym dniem drużyna prezentuje się lepiej - dodał Australijczyk.

Reklama

Latem klub pozyskał dwóch zawodników - urodzonego w Kosowie szwedzkiego rozgrywającego Dardana Lushtaku i argentyńskiego przyjmującego Rodriga Quirogę.

W czwartek zespół poleci na dwa sparingi do Francji, już ze swoim pierwszym rozgrywającym Lukasem Kampą, który niedawno wywalczył z reprezentacją Niemiec wicemistrzostwo Europy.

Quiroga został "ściągnięty" w miejsce Francuza Kevina Tillie, który najpierw podpisał umowę ze śląskim klubem, a potem odmówił przyjazdu chcąc grać w Chinach.

- Wyjazd do Francji to dobre przetarcie, także z logistycznego punktu widzenia przed Ligą Mistrzów. Co do decyzji Kevina - była pewnym rozczarowaniem, zaburzyła nieco przygotowania, ale to już temat zamknięty. Jest Rodrigo - ocenił Lebedew.

Jego zdaniem w ekstraklasie jest teraz 6-7 zespołów o bardzo wyrównanym poziomie, dlatego walka o medale będzie trudniejsza, niż poprzednio.

Prezes Adam Gorol przyznał, że klub wyszedł po dwóch latach z poważnego kryzysu finansowego, osiągając przy okazji bardzo dobry wynik sportowy.

- Byliśmy przekonani, że składu nie należy zmieniać, tylko nadać mu pewną kosmetykę. Osiągnęliśmy stabilizację organizacyjną i z dużym spokojem podchodzimy do sezonu - stwierdził prezes.

Poinformował, że rozmowy w kwestii rozwiązania umowy z Tillie są w toku, a klub otrzymał propozycję wykupienia kontraktu zawodnika przez nowego pracodawcę, jednak jest ona "średnio zadowalająca".

Jastrzębianie przygotowują się też do występu w Lidze Mistrzów.

- Były pytania, czy w niej zagramy. To jest co prawda koszt, niemniej nie wyobrażałem sobie, z punktu widzenia szacunku dla kibiców i sponsorów - aby powiedzieć, że nie nas LM nie interesuje. Chcemy wejść do grupy nabrać doświadczenia, zająć jak najlepsze miejsce - zaznaczył Gorol.

175-krotny reprezentant Argentyny Rodrigo Quiroga chce w Jastrzębskim Węglu wywalczyć sobie powrót do kadry narodowej.

- Czuję się tu świetnie, a to, że w GKS Katowice będzie grał mój brat - to prawdziwy prezent od Boga. Po raz pierwszy zagramy w jednej lidze. Jestem przeszczęśliwy - powiedział.

Atmosferę w klubie komplementował też Dardan Lushtaku, były gracz m.in. belgijskiego Noliko Maaseik.

- Adaptacja była bardzo prosta, zostałem świetnie przyjęty przez wszystkich. Podpisanie kontraktu z Jastrzębskim Węglem było najłatwiejszą decyzją w moim życiu - wyjaśnił.

Najpóźniej do zespołu dołączy Kanadyjczyk Jason De Rocco, który pod koniec września zagra w Mistrzostwach Konfederacji Piłki Siatkowej Ameryki Północnej, Centralnej i Regionu Karaibów (NORCECA).

Po zakończeniu poprzednich rozgrywek kontrakty ze śląskim klubem przedłużyli środkowi Grzegorz Kosok, Damian Boruch i Strzeżek, rozgrywający Kampa, przyjmujący: Kubańczyk Salvador Hidalgo Oliva i Dee Rocco oraz atakujący Maciej Muzaj.

Został w klubie pracujący tam od dwóch lat Australijczyk Lebedew, tyle że będzie równolegle selekcjonerem reprezentacji swojego kraju.

Jastrzębianie w 3. rundzie kwalifikacji Ligi Mistrzów zagrają z cypryjską Omonią Nikozja lub czarnogórskim Jedinstvoem Bemax Bijelo Polje.

Latem 2015 roku jastrzębska drużyna zrezygnowała z rywalizacji w Pucharze CEV z powodów finansowych. Rywalem w 1/16 finału miała być... Omonia. Cypryjczycy awansowali wtedy kosztem polskiego zespołu wygrywając dwumecz walkowerem.

Pierwsze mecze zaplanowano na 8, natomiast rewanże na 12 listopada. Jastrzębianie rozegrają rewanż u siebie. Lepszy w dwumeczu zagra w fazie grupowej Ligi Mistrzów.

Piotr Girczys

Dowiedz się więcej na temat: jastrzębski węgiel | Mark Lebedew

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje