Zagrali, jak w złotych czasach polskiej piłki!

To były jedne z najlepszych eliminacji w historii piłkarskiej reprezentacji Polski. Lepszy bilans w grach o mundial miały tylko drużyny prowadzone przez Jacka Gmocha i Antoniego Piechniczka przed wielu laty.

Eliminacje do mundialu w Rosji "Biało-Czerwoni" zakończyli w świetnym stylu, wygrywając swoje ostatnie spotkanie z Czarnogórą 4-2. 25 zdobytych punktów w 10 eliminacyjnych spotkaniach i aż 28 strzelonych bramek, mają swoją wymowę. Lepiej było tylko w złotych czasach polskiego piłkarstwa w latach 70. i na początku 80.

Reklama

W eliminacjach mistrzostw świata 1978 roku drużynę narodową prowadził Jacek Gmoch. "Biało-Czerwoni" wygrywali wtedy spotkanie za spotkaniem w grupie 1. Zwyciężyli w Porto Portugalię 2-0 czy Danię w Kopenhadze, po dwóch golach Włodzimierza Lubańskiego, 2-1. Pięć kolejnych zwycięstw nie zapewniło jednak awansu na mundial w Argentynie, bo w ostatnim grupowym starciu trzeba było, co najmniej zremisować z Portugalią na Stadionie Śląskim. Tak się faktycznie stało. To był jednak najsłabszy mecz Polaków. 80 tys. ludzi na trybunach do końca drżało o końcowy wynik. Ostatecznie skończyło się na remisie 1-1, po bramce zdobytej strzałem bezpośredniego z rzutu rożnego w wykonaniu Kazimierza Deyny.

Cztery lata później piłkarska reprezentacja Polski zanotowała najlepszy występ w swojej historii w eliminacjach MŚ, zdobywając komplet punktów. Złożyły się na to po dwie efektowne wygrane z NRD 1-0 w Chorzowie i 3-2 w Lipsku, a także zwycięstwa z Maltą 2-0 na wyjeździe oraz 6-0 we Wrocławiu. 100 procent zdobytych punktów i bilans bramkowy 12-2. Taki wynik zespołu prowadzonego przez Antoniego Piechniczka, w którym byli tacy zawodnicy, jak Zbigniew Boniek, Włodzimierz Smolarek, Grzegorz Lato, Józef Młynarczyk czy Andrzej Buncol, ciężko będzie kiedykolwiek przebić.

Jeśli chodzi o współczesne czasy i inny przecież format eliminacji, to wynik drużyny trenera Adama Nawałki również zasługuje na wielkie uznanie i szacunek. 25 na 30 zdobytych punktów, to przecież 83 procent całkowitej puli. Ten wynik przebijają tylko wymienione wcześniej wyniki w eliminacjach do mundialu w Argentynie 1978 i Hiszpanii 1982.

Czy w Rosji za rok będzie podobnie, jak przed laty, gdzie "Biało-Czerwoni" bili się o medale na MŚ?

- Chciałbym, żebyśmy się zapisali w historii. Moim marzeniem jest to, żebyśmy przywieźli medali z mistrzostw. Ostatnie mistrzostwa Europy pokazały, że byliśmy bardzo blisko czołowej czwórki, ale jak mówię, wiele pracy przed nami, tym bardziej, że teraz będą też zespoły nie tylko z naszego kontynentu, ale najlepsze, z całego świata, tak, że musimy być jeszcze lepsi. To będzie wielkie przeżycie zagrać na takiej imprezie. Marzenia są i trzeba je spełniać, bo kariera piłkarza nie trwa wiecznie. Ja w przyszłym roku będę miał 30 lat, tak, że to czas, żeby spełnić swoje marzenia - mówił po wczorajszym meczu w Warszawie jeden z liderów naszej kadry Kamil Grosicki.

Michał Zichlarz

"Biało-Czerwoni" w eliminacjach MŚ, które dały awans:

1938 rok - dwumecz z Jugosławią, 50 proc. możliwych do zdobycia punktów
1974 - 4 mecze, 5 punktów, 62 proc. 
1978 - 6 meczów, 11 punktów, 91 proc.
1982 - 4 mecze, 8 punktów, 100 proc.
1986 - 6 meczów, 8 punktów, 66 proc.
2002 - 10 meczów, 21 punktów, 70 proc.
2006 - 10 meczów, 24 punkty, 80 proc.
2018 - 10 meczów, 25 punktów, 83 proc.

Dowiedz się więcej na temat: reprezentacja Polski | Adam Nawałka

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje