Smuda: W tym dniu przeżyć miałem masę

- Przeżyć miałem dzisiaj masę, a zwłaszcza to spotkanie z Polonią mnie stresowało. Mieliśmy przecież nóż na gardle, bo musieliśmy wygrać. Teraz dopiero jestem szczęśliwy z wyboru na selekcjonera - odetchnął z ulgą Franciszek Smuda, którego Zagłębie Lubin pokonało Polonię Bytom 2:0 w pierwszym meczu 12. kolejki Ekstraklasy.

"Franz" nie chciał mówić jeszcze o szczegółach pracy w reprezentacji, ani o tym, kto wejdzie do jego sztabu trenerskiego. O wiele chętniej wypowiadał się o meczu z bytomianami.

Reklama

- Fakt, że wybrano mnie na selekcjonera wpłynął negatywnie, ale nie na mnie, tylko na piłkarzy. Byli za bardzo spięci. Mówiłem im, żeby stres zostawili w szatni i wyszli na boisko z entuzjazmem, ale widmo spadku zrobiło swoje - powiedział stacji Orange Sport Smuda.

Potwierdził, to co mówił rok temu w filmie dla Interia.pl, że nie zamierza polonizować kolejnych obcokrajowców. - Neutralizowania nie chodzi mi po głowie, bo mamy Polaków i w oparciu o nich można także wygrywać - dowodził Franciszek Smuda.

Franz dodał też, że Zagłębie po rundzie jesiennej będzie opuszczał z ciężkim sercem. - Tak jak z każdego klubu, z Zagłębia odchodzić będzie przykro. Zawsze z pracą trenerską związane są dobre wspomnienia i wrażenia - powiedział nowy selekcjoner.

CZYTAJ RÓWNIEŻ:

SMUDA WRESZCIE SELEKCJONEREM REPREZENTACJI POLSKI!

Wzloty i upadki Franciszka Smudy

Smuda 44. selekcjonerem reprezentacji Polski

Nasi internauci też chcieli Smudę - zobacz wyniki naszej ankiety

"Bobo" Kaczmarek: Smuda ma trenerskie jaja

Smuda poza boiskiem - zobacz galerię!

W Lubinie chcą zatrzymać Smudę do końca sezonu

Smuda jest sportowym Copperfieldem

Kasperczak: Tak chciała opinia publiczna

"Smuda nie jest skażany PZPN-em"

Dowiedz się więcej na temat: Zagłębie | Franciszek Smuda | reprezentacja | sport

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje