Smuda w tarapatach przez "Niemcy - Farbowane Lisy"

Hitem konferencji prasowej przed starciem Polska - Niemcy, na pięknej, choć infrastrukturalnie jeszcze nie wykończonej PGE Arenie, był sposób, w jaki selekcjonera Franciszka Smudę wyciągnął z tarapatów kapitan Orłów, Jakub Błaszczykowski.

INTERIA.PL zaprasza na relację na żywo z meczu Polska - Niemcy - początek we wtorek o 20.45

Reklama

Reporterka "Przeglądu Sportowego" zapytała o to, czy Franciszek Smuda nadal uważa, że Niemcy, to "Farbowane Lisy", jak powiedział w ubiegłorocznym wywiadzie dla tej gazety. Franza zatkało, po czym oświadczył, iż nie przypomina sobie, aby miał wypowiedzieć takie słowa. Z tarapatów wybawił siedzący po prawicy selekcjonera, kapitan kadry, Jakub Błaszczykowski. - Może chodziło o to, że Niemcy potrafią szybko zaskoczyć rywala, dlatego są takimi "Farbowanymi Lisami" - obrócił w żart sprawę Kuba wywołując salwę śmiechu na sali.

Atmosfera wyraźnie się rozluźniła. Smuda podchwycił żartobliwy ton i dodał: - Lisami to oni od początku byli, bo zawsze mieli superzespół - uśmiechnął się selekcjoner reprezentacji Polski. - Poza tym kilku zawodników w reprezentacji Niemiec farbuje włosy - wtórował Błaszczykowski.

Obaj panowie wiedzą jednak, że jutro, o godz. 20:45 reprezentacji Polski może być nie do śmiechu.

- Niekorzystne dla nas statystyki gier z Niemcami znam doskonale. Za nami 16 spotkań, z których 12 przegraliśmy, cztery zremisowaliśmy i żadnego nie wygraliśmy - wyliczał Smuda. - Ja mogę tylko powiedzieć, że wiele niekorzystnych statystyk jako trener ligowy potrafiłem przełamać. We wtorek będziemy chcieli przełamać ten niefart i wreszcie wygrać. To dla mnie siedemnasty mecz w kadrze, a ta liczba ma w sobie szczęśliwą dla mnie "siódemkę". Musimy być gotowi na twardy bój, bo Niemcy to niezwykle silny rywal, obojętnie w jakim składzie gra. Razem z Hiszpanią ekipa Joachima Loewa jest dla mnie faworytem do wygrania mistrzostw Europy - tłumaczył Franz.

Dodał, że choć to mecz towarzyski, nie ma co liczyć na ulgowe podejście do niego naszych zachodnich sąsiadów. - Niemcy nie zagrają na 20 czy 30 procent, tylko na całość, bo taki jest ich charakter narodowy - podkreślił Smuda.

Selekcjoner Orłów zapewnił, że atmosfera na zgrupowaniu jest dobra, sytuacja zdrowotna dzięki powrotowi Roberta Lewandowskiego i wyleczeniu drobnego urazu kostki Kuby Błaszczykowskiego, zdecydowanie się poprawiła. Jego zespół się nie przestraszy rywala po tym, jak Niemcy rozbili Austrię 6-2 w eliminacjach do Euro 2012. - Ta "szóstka" robi wrażenie, ale dodaje nam jeszcze bardziej motywacji - zaznaczył Smuda.

Smuda pochwalił murawę PGE Areny, a sam stadion - w ślad za premierem Donaldem Tuskiem, nazwał "jednym z najpiękniejszych, o ile nie najpiękniejszym w Europie".

Na pytanie o to, czy jest to mecz niego najważniejszy, bo zawsze wzorował się na Niemcach, Smuda odpowiedział wymijająco:

- Być trenerem reprezentacji oznacza dla mnie pełną mobilizację na każdy mecz, który rozgrywamy. Jest to zawsze dla mnie wielkie przeżycie, duża sprawa - tłumaczył Smuda. - Zresztą nie tylko ja, ale i piłkarze potwierdzili, że w każdym meczu dajemy z siebie wszystko. Szkoda, że nie wszyscy dziennikarze są tego zdania.

Kapitan reprezentacji Polski Jakub Błaszczykowski o meczu z Niemcami:

- Z moim stawem skokowym wszystko jest w porządku, jestem gotowy do gry. Grałem już na kilku ładnych stadionach, ale ten gdański robi ogromne wrażenie. Jako Polak czuję się wyśmienicie z tego tytułu. To powód do dumy. Przed wyborem gospodarza Euro 2012 nie wszyscy dawali nam szanse, a dowiedliśmy, że my możemy przygotować dobry obiekt, który bez wstydu możemy pokazać Niemcom. Naprawdę, serce roście!

W zespole Niemców będzie mój kolega klubowy Goetze. Mario jest bardzo dobry, bez wątpliwości i musimy na niego uważać. Przemawiają za nim nie tylko umiejętności, ale też młody wiek, aczkolwiek to również człowiek, jak każdy inny. Wiele razy nasi zawodnicy pokazywali, że nie takich graczy udawało się zatrzymać. Niemcy mają wiele indywidualności, a my - powoli drużynę, jakiej byśmy sobie życzyli. Nie zwracałbym uwagi na żadnego konkretnego zawodnika rywala, tylko na nas, na naszą grę. To my mamy grać jak najlepiej, a nie myśleć jak kogo pilnować.

Wszystko zależy od nas, tylko wtedy, gdy zagramy dobrze, to osiągniemy dobry wynik.

Na pewno aspekt Bundesligi, z której rekrutuje się wielu piłkarzy obu reprezentacji, dodaje smaczku naszej rywalizacji. Każdy z nas będzie się chciał pokazać swoim klubowym trenerom, którzy nie mają okazji oglądać naszych meczów w kadrze, a teraz, gdy gramy przeciwko Niemcom, na pewno to oglądną. Ważne, żebyśmy się dobrze zaprezentowali po naprawdę niezłym spotkaniu z Meksykiem. Ja obiecuję sobie wiele po tym meczu z Niemcami.

Michał Białoński, Gdańsk

Zapraszamy na relację na żywo z meczu Polska - Niemcy w INTERIA.PL

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama