Smuda: Ja? Bardziej trener klubowy...

Były selekcjoner reprezentacji Polski, Franciszek Smuda, ma podjąć pracę w ostatnim zespole 2. Bundesligi, SSV Jahn Regensburg. Smuda nie spędził sylwestra w swoim nowym domu w Zakopanem, ale w Krakowie. "Czekam na telefon, możliwe, że z godziny na godzinę wylecę z Polski" - przyznaje 64-letni szkoleniowiec.

Ostatnio SSV Jahn Regensburg prowadził - jako trener tymczasowy - Franz Gerber. Sezon zaczął 36-letni Oscar Corrochano, jednak w 12 meczach wywalczył zaledwie 9 punktów. 59-letni Gerber dokończył rundę, ale na co dzień jest dyrektorem sportowym klubu i teraz sondował rynek. Wśród kandydatów - obok Franciszka Smudy - prasa w Bawarii wymieniała: Bojana Prasnikara, Milana Sasica, Reinharda Stumpfa i Wolfganga Wolfa. Wcześniej mówiło się również o Dorinelu Munteanu, który jednak podpisał kontrakt w Rosji.

Reklama

Smuda byłby drugim polskim trenerem w Regensburgu - w sezonie 2005/2006 przez kilka miesięcy pracował tam Dariusz Pasieka. 

Smuda mówi: "Znam Gerbera, naprawdę ciekawe rozmowy prowadziliśmy, ale dopóki kontrakt nie jest podpisany, to nie ma co ogłaszać". Z drugiej strony Smuda przyznaje: "Dla mnie propozycja z 2. Bundesligi jest atrakcyjna. Naprawdę nie mam nic do stracenia". Wydaje mi się, że Smuda ma rację. W Polsce - prędzej czy później - ktoś się skusi na byłego selekcjonera. Tymczasem w Niemczech taka szansa może się nie powtórzyć.

Smuda od czasów, gdy awansował z Widzewem do Champions League, był wiele razy przymierzany do pracy w 1. i 2. Bundeslidze. Hansa Rostock, Werder Brema, Hertha Berlin, Energie Cottbus - takie kluby się pojawiały i czasami były prowadzone mniej lub bardziej intensywne rozmowy. Zawsze jednak czegoś brakowało. Teraz o angaż dla Smudy miał się postarać menedżer Cedo Gospić.

Bożonarodzeniowy numer magazynu "Kicker" przyniósł wielki wywiad ze Smudą, w którym pada wiele kwestii dotyczących finałów EURO 2012. Smuda - podobnie jak w polskich mediach - jest mało samokrytyczny. Jednak w pewnym momencie stwierdza: "Brakowało mi doświadczenia, jeśli chodzi o stanowisko selekcjonera. Trener klubowy ma o wiele większy wpływ na zespół, może odpowiednio zareagować. Wydaje mi się, że teraz wiedziałbym już, jak pracować w kadrze. Jednak przyznaję, że bardziej czuję się trenerem klubowym". 

Regensburg jest w dramatycznej sytuacji w 2. Bundeslidze. Zajmuje ostatnie miejsce w 18. zespołowej stawce - dotychczas wywalczył tylko 13 punktów. Z 2. Bundesligi bezpośrednio spadają dwa zespoły, a 16. drużyna w tabeli walczy o pozostanie w barażu z 3. drużyną 3. ligi. Do bezpiecznego - 15. miejsca w tabeli SSV Jahn traci już 7 punktów. 2. Bundesliga inauguruje rozgrywki na początku lutego - Regensburg zmierzy się u siebie z Herthą Berlin, która po 1. rundzie rozgrywek jest wiceliderem.

"Bez względu na okoliczności, palę się do pracy" - mówi Smuda, który w Regensburgu ma podpisać kontrakt do końca sezonu. Pozostanie SSV Jahn w 2. Bundeslidze pozwoliłoby przedłużyć kontrakt na następny sezon.

Autor: Roman Kołtoń

Dowiedz się więcej na temat: Franciszek Smuda | reprezentacja Polski | Bundesliga

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama