Ratajczyk i Kukiełka ratują honor

Krzysztof Ratajczyk i Mariusz Kukiełka uratowali honor reprezentacji. Obaj zdobyli gole, które dały kadrze Zbigniewa Bońka ciężko wywalczone zwycięstwo 2:0 nad Nową Zelandią.

Spotkanie rozegrane w Ostrowcu Świętokrzyskim nie stało na wysokiem poziomie, ale gra naszej reprezentacji była nieco lepsza niż w pojedynku z Łotwą.

Reklama

W pierwszych 45 minutach Polacy optyczną przewagę, ale niewiele konkretnego z niej wynikło.

Dobre spotkanie w naszej kadrze rozgrywali debiutujący Marek Zieńczuk oraz Kamil Kosowski. To właśnie po ich akcjach parę razy groźnie było pod bramką gości. Szwankowała jednak skuteczność. Polacy tylko dwukrotnie trafili w światło bramki, ale strzały Żurawskiego i Kusia pewnie obronił Batty.

Drugą połowę nasi rozpoczęli z większym animuszem. W 52. minucie rzut wolny sprytnie rozegrał Kosowski. Gracz Wisły trącił piłkę do Ratajczyka, a ten potężnym uderzeniem z 18 metrów nie dał szans golkiperowi gości.

Zmiany przeprowadzone przez Bońka w przerwie (wejście Mięciela i Dawidowskiego) wniosły do gry sporo ożywienia, a nasza druga linia potrafiła stworzyć więcej okazji napastnikom.

Wynik meczu na 2:0 ustalił trzy minuty przed końcem Kukiełka, który - po centrze Michała Żewłakowa - z bliska wpakował piłkę do siatki. - Chłopcy zagrali dzisiaj bardzo poprawne spotkanie - powiedział po meczu selekcjoner Zbigniew Boniek.

Posłuchaj co po meczu powiedział Zbigniew Boniek

Zobacz opis meczu i relację minuta po minucie

Dowiedz się więcej na temat: honor

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje