Przemysław Tytoń sprawcą koszmarnej kontuzji

W meczu 19. kolejki Eredivisie PSV Eindhoven pokonał 3-1 na własnym boisku Rodę Kerkrade. Bramkarz reprezentacji Polski i Rody - Przemysław Tytoń był sprawcą koszmarnie wyglądającej kontuzji, jakiej doznał zawodnik gospodarzy - Jonathan Reis.

Do zdarzenia doszło w 15. minucie meczu. Po dośrodkowaniu z lewego skrzydła, Reis i Tytoń ruszyli do piłki. Polak wpadł na nogę Brazylijczyka z całym impetem. Widać, jak kolano Reisa wygina się w nienaturalny sposób. Zawodnik krzyczał z bólu. Został natychmiast zmieniony. Przeprowadzona w poniedziałek diagnoza okazała się dla piłkarza fatalna. Reis ma zerwane więzadła krzyżowe i czeka go kilka miesięcy przerwy w grze.

Reklama

Mecz był interesującym widowiskiem. Gospodarze prowadzenie objęli już w 5. minucie po strzale Jeremaina Lensa. Znakomitą asystę przy tym golu zaliczył były obrońca Wisły Kraków - Marcelo. Brazyliczyk, po rozegraniu rzutu wolnego, podał głową tak, że Lens strzelał do pustej bramki.

W 23. minucie wyrównał Anouar Hadouir, ale w drugiej połowie wyższość gospodarzy była bezdyskusyjna, co potwierdzili dwoma bramkami. Spotkanie z Rodą było pożegnalnym występem w barwach PSV Ibrahima Afellaya, który od 1 stycznia przechodzi do Barcelony.

Po 19. kolejkach PSV jest liderem tabeli z dorobkiem 41 punktów.

Zobacz skrót z meczu i koszmarną kontuzję:

Eredivisie - wyniki, terminarz, tabela

Dowiedz się więcej na temat: zawodnik | kontuzje

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama