Polska - Czarnogóra. Kamil Grosicki: Awansu jeszcze nie ma

- Musimy od pierwszej minuty udowodnić, że zasługujemy na awans na mistrzostwa świata. Chcemy postawić kropkę nad "i" - powiedział na konferencji przed meczem z Czarnogórą, pomocnik reprezentacji Polski, Kamil Grosicki.

Eliminacje MŚ 2018 - sprawdź sytuację w "polskiej" grupie!

Reklama

- Awansu jeszcze nie ma. Musimy go udowodnić jutro na boisku. Do każdego meczu podchodzimy tak samo, chcemy to jutro pokazać. Musimy od pierwszej minuty udowodnić, że zasługujemy na awans na mistrzostwa świata. Chcemy postawić kropkę nad "i" - powiedział skrzydłowy reprezentacji.

- Od jutra telefon będzie wyłączony i będzie pełna koncentracja - odparł na pytanie, czy odciął się od mediów. 

"Grosik" powiedział, że siłą Czarnogóry jest zespół, który zrobi wszystko, aby w niedzielę powalczyć o zwycięstwo.

- Robert jest liderem tej drużyny. "Lewy" jest graczem klasy światowej i profesjonalistą w każdym calu, co widać. Pomaga także młodym zawodnikom. Ostatnio na przykład Damianowi Kądziorowi, któremu powiedział, że jeśli miałby jakieś pytanie czy problem, to może się do niego zgłosić - odpowiedział na pytanie o rolę Roberta Lewandowskiego w kadrze. 

- Każdy zawodnik liczy na szanse. Będę chciał pokazać na treningu, że zasługuje na nią - powiedział Rafał Wolski.

Pomocnik Lechii Gdańsk powiedział, że każdy zawodnik czeka na występ na PGE Narodowym, gdzie atmosfera jest niesamowita. - Ten doping na pewno nam pomaga - podkreślił.

- Siłą Czarnogóry jest zespół. Ich mentalność i podejście może pozwolić im coś ugrać - zauważył trzeci obecny na sobotniej konferencji kadrowicz, Bartosz Bereszyński.

KK

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje