Polscy piłkarze o meczu z Islandią

Po zwycięskim meczu z Islandią zapytaliśmy kilku zawodników o wrażenia po meczu. Tomasz Frankowski, Olgierd Moskalewicz oraz Piotr Świerczewski są zadowoleni z wyniku oraz gry.

Tomasz Frankowski:

Reklama

Cieszę się, że mogłem zagrać w tym meczu, no i z tego, że strzeliłem bramkę dającą zwycięstwo. To było trudne spotkanie. Obrońcy islandzcy kryli bardzo krótko. Przed meczem do wykonywania rzutu karnego byli wyznaczeni Żewłakow i Kałużny, ale w drugie połowie już nie grali, więc przypadło na mnie. Dobrze mi się grało z Kryszałowiczem, gdyż nie od dziś wiadomo, że potrafi on zagrać piłkę nieszablonowo.

Olgierd Moskalewicz:

Cieszę się z debiutu w reprezentacji. Zagrałem tylko 45 minut, gdyż jestem już przemęczony sezonem. Mam nadzieję, że trener Engel da mi jeszcze szansę występu w narodowej jedenastce.

Piotr Świerczewski:

Islandia to naprawdę trudny rywal i należy cieszyć się ze zwycięstwa. Rywale grają w Belgii, Niemczech oraz Anglii. Nie ma już we współczesnej piłce słabych przeciwników. W tym meczu stworzyli sobie kilka sytuacji i gdyby wspaniała interwencja Jakuba Wierzchowskiego mogli doprowadzić do remisu. Miło jest kończyć rok zwycięstwem.

Adam Matysek:

Wygraliśmy to spotkanie i z tego należy się cieszyć. Przy tej sytuacji dla Islandii kiedy, piłką odbiła się od dwóch słupków mieliśmy sporo szczęścia, a ono przecież sprzyja lepszym. Po prostu nie zrozumieliśmy się z Tomkiem Wałdochem. Bardzo przeżywałem występ mojego zmiennika Wiechrzowskiego, który debiutował w tym meczu. Wyśmienicie obroniona sytuacja w ostatnich minutach, potwierdziła, że jest to utalentowany bramkarz.

Dowiedz się więcej na temat: świerczewski | frankowski | Tomasz Frankowski

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje