"Panie i panowie, mamy Euro!"

Tego chyba nikt się nie spodziewał! Skazywani na pożarcie Polacy wywieźli z Lizbony cenny punkt, który może okazać się decydujący w kontekście awansu do Euro 2008.

W polskiej prasie sobotni remis 2:2 z Portugalią jest przyrównywany do historycznego wyniku orłów Górskiego na Wembley. Bohaterem meczu, czemu trudno się dziwić, został okrzyknięty strzelec wyrównującego gola Jacek Krzynówek.

Reklama

"Polskie szczęście" - "Przegląd Sportowy"

"Cuda się zdarzają. Fantastyczny strzał Jacka Krzynówka i błąd Ricardo dał nam remis, dzięki któremu jesteśmy tylko o krok od Euro 2008!"

"Panie i panowie, mamy Euro!" - "Dziennik"

"Tego się już chyba nie da zepsuć - po remisie w Lizbonie Polska po prostu musi awansować."

"Jacek Wielki Krzynówek" - "Gazeta wyborcza".

"W 87. minucie Krzynówek strzelił najmocniej, jak umie. Piłka odbiła się od słupka, od pleców Ricardo i wpadła do siatki. 2:2 w Lizbonie! Mamy nowy historyczny remis, jak na Wembley w 1973!"

"Horror z Krzynówkiem w roli głównej" - "Rzeczpospolita"

"To było zwycięstwo woli nad umiejętnościami, zawziętości Polaków nad fantazją Portugalczyków. W sobotnim meczu w Lizbonie piłkarze Leo Beenhakkera popełniali błędy, ale bardzo nie chcieli przegrać i ta determinacja została nagrodzona.

"Nasze nowe Wembley?" - "Życie Warszawy"

"Jacek Krzynówek i... wszystko jasne. Jeden z liderów reprezentacji Polski trzy minuty przed końcem uratował nam w sobotę remis w Lizbonie, zdobywając prawdopodobnie najważniejszego gola tych eliminacji."

Dowiedz się więcej na temat: EURO 2008 | krzynówek | remis

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje