Orły górą! Komorowski przełamał klątwę Narodowego

Klątwa Stadionu Narodowego przełamana! Po trzech remisach na najpiękniejszej arenie Euro 2012 reprezentacja Polski pokonała na niej w towarzyskim meczu Republikę Południowej Afryki 1-0 po golu obrońcy Tereka Grozny - Marcina Komorowskiego. Już we wtorek gramy na Narodowym z Anglią o punkty eliminacji MŚ.

Gdy zanosiło się, iż spotkanie z RPA zakończy się smętnym, bezbramkowym remisem, prawą flanką szarpnął Kamil Grosicki. "Grosik" podał przed bramkę, tam Arkadiusz Milik nie trafił w piłkę, ale ściągnął na siebie obrońców, co wykorzystał Marcin Komorowski posyłając piłkę w prawy róg. To była najważniejsza akcja meczu.

Reklama

"Biało-czerwonym" towarzyszył kontuzjowany kapitan Jakub Błaszczykowski. - Nie mogę zagrać, ale swoją obecnością staram się mentalnie wzmocnić zespół. Wiem, że mamy kłopoty kadrowe, ale wierzę też, że paradoksalnie w tej trudnej sytuacji urodzi się sukces - powiedział przed meczem Jakub Błaszczykowski, którego dynamicznych rajdów Orłom brakowało, a z Anglią może ich brakować jeszcze bardziej.

Zgodnie z zapowiedziami selekcjoner Waldemar Fornalik wystawił przeciw RPA skład daleki od optymalnego. Najsilniejsi, w pełnej formie, w pełni sił mają stawić się na Narodowym we wtorek na bitwę z Anglią.

Do teoretycznie najsilniejszej ekipy w wyjściowej "jedenastce" brakowało - obok kontuzjowanego Błaszczykowskiego, a także oszczędzonych: Roberta Lewandowskiego, Ludovica Obraniaka, Łukasza Piszczka i Kamila Glika.

Z szerokiego zaplecza najbardziej podobał nam się Paweł Wszołek, którego gra pełna była fantazji ułańskiej, ochoty, a nawet bezczelności. Jego podania otwierały drogę do bramki, ale w końcówce I połowy złapał go kryzys 34. minuty, zaczął notować straty. 

Podania piłkarza stołecznej Polonii karmiły napastników, ale obaj ich nie potrafili wykorzystać. Najpierw Arkadiusz Piech (26. min) w sytuacji sam na sam z bramkarzem nie podniósł głowy, nie dostrzegł, że Itumeleng Khune wybiegł daleko, przez co as Ruchu trafił w niego. Artur Sobiech zmarnował dwie potencjalne asysty Wszołka. W 17. min, strzelając z trzech metrów właściwie na pustą bramkę, nieczysto trafił w piłkę. W 38. min Artur główkował dosyć niezdarnie, choć trzeba dodać, że sytuacja była trudna.

RPA grało solidnie, było dobrze poukładane taktycznie. Wypracowało sobie jedną "setkę" przed przerwą, gdy Bongani Khumalo (po podaniu Lerato Chabangu) główkował z 10 m tuż obok słupka.

Trybuny reagowały spontanicznie, choć zorganizowanego dopingu nie było. Wrzawą, po złapaniu piłki przez Przemka Tytonia, domagały się kontry, sprintu z piłką przy nodze "Biało-czerwonych", ale nasz bramkarz mroził futbolówkę. Widać, że trener Fornalik nakazał ekipie unikanie strat, szanowanie piłki. Tylko taka gra może dać punkt(y) w meczu z "Wyspiarzami".

Choć mecz był dość ciekawy, jak na spotkanie towarzyskie, kibice pożegnali schodzących po I połowie piłkarzy gwizdami. Trener Fornalik zareagował wprowadzeniem Waldemara Soboty i Kamila Grosickiego (za Wszołka i Piecha), a przede wszystkim przejściem na grę jednym napastnikiem, dzięki czemu zagęściliśmy środek pola, gdzie dotąd RPA miało liczebną przewagę.

Afrykanie obnażali słabość naszego krycia przy stałych fragmentach gry. Na początku II odsłony, po podaniu z rzutu wolnego Nunesa nasi zapomnieli o kryciu przed bramką Dikgacoiego i tylko jego niecelna główka uratowała nas przed stratą bramki. W 58. min mogliśmy się zrewanżować również po rzucie wolnym, lecz w polu karnym skiksował Sobiech. Za moment, po przypadkowej asyście Grosickiego, napastnik Hannoveru 96 przegrał pojedynek z wybiegającym z bramki Khune, który jego strzał świetnie obronił nogą.

Na kwadrans przed końcem, w zderzeniu z bramkarzem RPA ucierpiał Sobiech, więc zastąpił go stoper Tereka Grozny Marcin Komorowski, ale wyjątkowo zagrał na lewej pomocy. W ataku "Biało-czerwonych" zadebiutował w II połowie wyróżniający się piłkarz Górnika Zabrze - Arkadiusz Milik.

W doliczonym czasie ekipa RPA trafiła do siatki, ale strzelec Sangweni był na minimalnym spalonym i tak pierwszy triumf Polaków na Narodowym stał się faktem. We wtorek liczyć będziemy na następny!

Polska - RPA 1-0 (0-0)

Bramka: Komorowski (82. Z podania Grosickiego).

Polska: Przemysław Tytoń - Grzegorz Wojtkowiak, Marcin Wasilewski, Damien Perquis, Jakub Wawrzyniak (83. Ludovic Obraniak) - Paweł Wszołek (46. Waldemar Sobota), Grzegorz Krychowiak (65, Rafał Murawski), Ariel Borysiuk, Adrian Mierzejewski (58. Arkadiusz Milik) - Artur Sobiech (75. Marc Komorowski), Arkadiusz Piech (46. Kamil Grosicki).

RPA: Itumeleng Khune - Luvhengo Mungomeni, Sangeweni, Bongani Khumalo, Nunes - Myeni (65. Modise), Dikgacoi, Furman, Chabangu (46. Letsholonyane), Siphiwe Tshabalala (76. George Lebese) - Bernardc Parker (69. Dino Ndlovu).

Sędziował: Radek Prihoda z Czech.

Żółte kartki: Perquis oraz Furman.

Widzów: ok. 50 tys.

Ze Stadionu Narodowego Michał Białoński, Grzegorz Wojtowicz, Dariusz Wołowski

Polska - RPA 1-0. Promyk nadziei przed meczem z Anglią? Dyskutuj!

Zobacz zapis relacji na żywo z meczu Polska - RPA

Sprawdź, gdzie w telewizji obejrzysz mecze eliminacji MŚ!

Polscy piłkarze pokonają Anglików? Głosuj!

Relację na żywo z meczu Polska - Anglia znajdziecie u nas. Początek - wtorek 21.00

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama