Mielcarski: Leo zmienił mentalność zespołu!

- Jasne, że fajnie byłoby wygrać kilkoma golami, awansować do mistrzostw Europy z przytupem, ale najważniejsze jest nawet najskromniejsze zwycięstwo - podkreśla w rozmowie z INTERIA.PL Grzegorz Mielcarski.

Zobacz cały wywiad z Grzegorzem Mielcarskim!

Reklama

Mielcarski to były świetny napastnik, który grał m.inn. w FC Porto. Ostatnio jest komentatorem telewizyjnym (najbardziej związanym ze stacją Canal +). Mielcarski był dyrektorem sportowym Wisły Kraków i zamierza jeszcze kiedyś wrócić do pracy w którymś z klubów.

- Świadomość Polaków - kibiców piłki nożnej jest taka - "wygrać choć jedną bramką". Moje marzenie też jest takie. To nie jest minimalizm. Jasne, że fajnie byłoby wygrać kilkoma golami, awansować do mistrzostw Europy z przytupem, ale najważniejsze jest nawet najskromniejsze zwycięstwo. Wyobrażam sobie, jaka presja ciąży na drużynie i pewnie jest odczuwalna już na zgrupowaniu we Wronkach - podkreśla Grzegorz Mielcarski, gość programu E-misja w INTERIA.TV.

Mielcarski z zadowoleniem przyjął decyzję o przedłużeniu współpracy PZPN-u z Leo Beenhakkerem. - Dzięki trenerowi Beenhakkerowi w tej reprezentacji zrodziła się jedna ważna rzecz - zwycięska mentalność - podkreśla. - Najlepiej dowiódł tego mecz z Portugalią, który rozegraliśmy w Chorzowie. To był perfekcyjny występ, najlepszy jaki oglądałem na żywo w wykonaniu Polaków. Mam satysfakcję, że brałem udział w historycznym wydarzeniu! Owszem, w 1982 r. wygraliśmy z Belgią 3:0 po trzech golach Zbigniewa Bońka, ale tamten mecz oglądałem w telewizji, a to nie to samo.

- Beenhakker - podobnie jak inni trenerzy - mówi piłkarzom, że są takimi samymi ludźmi, jak ich słynniejsi przeciwnicy i można ich ograć. Sęk w tym, że Leo robi to bardziej przekonywająco, piłkarze mu wierzą, wiedzą, że nie są to puste słowa - tłumaczy Grzegorz Mielcarski.

Mielcarski zaznacza też, że siłą Leo jest spokój. - W trakcie meczu z Kazachami przegrywamy 0:1. Kamery pokazują Beenhakkera, a on całą swą postawą pokazuje piłkarzom, że jest spokojny - przypomina. - On nie biega od linii do linii, nie rzuca czymś tam na boisko. Wręcz przeciwnie - uspokaja zespół. Ten spokój przekłada się na zespół. OK, zgasło światło, w trakcie dodatkowej przerwy można było dać kolejne wskazówki, ale przede wszystkim drużyna grała ze spokojem, pewnością, że strzeli gole.

- Największą siłą Leo jest psychiczne, mentalne odmienienie zespołu - powtarza Mielcarski. - W Bydgoszczy z Finlandią było bardzo źle. Trzy dni potem Błaszczykowski, który z Finlandią grał słabo, na Serbię został wystawiony. Teraz jest podporą kadry. Najłatwiej byłoby przekreślić piłkarza po nieudanym meczu, ale Leo zrobił inaczej - on poszedł za ciosem i dalej Kubę wystawiał. Podobnie robił z Golańskim, Bronowickim.

- Byłem bardzo zadowolony, jak w wyborze nowego selekcjonera padła nominacja na Leo Beenhakkera - nie ukrywa gość INTERIA.TV. - Powiem szczerze - oczekiwałem zmiany podejścia. Wiedziałem, że to będzie człowiek, który nie będzie się wiązał z ludźmi z PZPN-u i nie będzie słuchał 10 doradców ze związku. Zdaję sobie sprawę, że takimi wypowiedziami narażam się ludziom ze związku, ale taka jest prawda. Jesteśmy specyficznym krajem. Jak dobrze idzie, to wszyscy klepiemy po plecach, skaczemy, jesteśmy kochani. Ale jak przegrywamy, to przegrywa jeden - trener. Przegrywał Janas, kijami, wilkami był szczuty i nie miał wsparcia nawet w PZPN-ie.

Leo Beenhakker nie słucha doradców, ma własne pomysły. Pierwszą jego decyzją był zakaz latania samolotem z kadrą dziennikarzy, działaczy.

- Teraz już nie ma takiej sytuacji, że podczas zgrupowania na jednym piętrze są dziennikarze, a na drugim menedżerowie. Jak nie wywiad, to spotkanie z menedżerem - tak wyglądało życie piłkarza kadry - opowiada Mielcarski. - Teraz tego nie ma. Leo wie, że jest czas na to wszystko poza meczami reprezentacji.

Grzegorz cieszy się, że mecz z Belgami będzie rozegrany na Stadionie Śląskim w Chorzowie. - To nasz narodowy obiekt, tam odnosimy największe sukcesy - argumentuje.

Zobacz cały wywiad z Grzegorzem Mielcarskim!

Rozmawiał: Michał Białoński, INTERIA.PL

Dowiedz się więcej na temat: zespoły | PZPN | wywiady | mecz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama