Listkiewicz: Poważny argument

PZPN wstępnie ustalił gdzie reprezentacja Polski rozegra wrześniowe mecze eliminacji mistrzostw świata. Z Austrią podopieczni Pawła Janasa mieliby grać na stadionie Legii Warszawa, a z Walią na Stadionie Śląskim w Chorzowie.

Prezes PZPN w wywiadzie udzielonym "Przeglądowi Sportowemu" nie wykluczył zmiany decyzji. Stadion Legii może pomieścić 11 tysięcy widzów, natomiast z trybun Śląskiego poczynania biało-czerwonych mogłoby oglądać blisko 50 tysięcy kibiców.

Reklama

- Jest to poważny argument, który na pewno trzeba jeszcze raz rozważyć. Koszty wynajęcia obiektu w Chorzowie są jednak kolosalne - z siedem razy większe niż każdego innego stadionu w Polsce. Jeśli jednak Marszałek Województwa Śląskiego poszedłby nam na rękę, to kto wie. Nie mówię, że ma dopłacać do meczów reprezentacji. Jednak niech komercyjnie traktuje wynajęcie Stadionu Śląskiego na takie imprezy, jak koncert U2, a nie mecz reprezentacji - tłumaczył Listkiewicz.

- Jest wyraźna wola trenera Janasa i piłkarzy, aby przynajmniej jeden mecz grać w Warszawie. Jednak trzeba się nad tym zastanowić - historia reprezentacji Polski to wielkie mecze na Stadionie Ślaskim. Miejsce rozegrania spotkań z Austrią i Walią musimy ostatecznie podać 25 czerwca. Więc jest jeszcze trochę czasu - dodał prezes PZPN.

INTERIA.PL/Przegląd Sportowy
Dowiedz się więcej na temat: PZPN | Chorzów | mecze | reprezentacja Polski | Michał Listkiewicz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama