Leo też kibicował piłkarzom ręcznym

Leo Beenhakker, selekcjoner reprezentacji Polski w piłce nożnej, mimo nawału pracy podczas zgrupowania w Jerez de la Frontera, znalazł czas, aby oglądnąć finał mistrzostw świata w piłce ręcznej, w którym biało-czerwoni spotkali się w Niemcami.

Holender kibicował oczywiście naszym zawodnikom. "Nie ma żadnego powodu, żebym był za cholernymi Niemcami. A co, może mam jeszcze w niemiecką flagą się owinąć?" - powiedział reporterowi "Dziennika".

Reklama

Razem ze swoim szefem mecz oglądali polscy piłkarze. Niestety, nie mieli oni powodów do zadowolenia, bo Niemcy wygrali 29:24. "Bardzo szkoda, że Polacy przegrali. Tutaj pracuję i za was trzymam kciuki w każdej dyscyplinie. Po siatkarzach i piłkarzach ręcznych widać, że Polska ma bardzo wiele talentów w sporcie i trzeba to tylko umieć wykorzystać. Jesteście idealnym narodem do gier zespołowych. I dobrze wam idzie. W ubiegłym roku siatkarze grali w finale, w tym roku piłkarze ręczni. Coś mi się wydaje, że w przyszłym roku powinien nadejść czas na nas" - stwierdził Beenhakker.

INTERIA.PL/Dziennik
Dowiedz się więcej na temat: pilkarze | beenhakker

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama